person_outline
search

Przełamanie Krakoskiej Piłki, trwa seria Pomp

Dobrą formę przeciwko Pink Bowling potwierdziły Krupiński Pompy. Zespół ten zwyciężył po raz trzeci z rzędu. W Lidze B/C FC Dłubnia podzieliła się punktami z Podchmielonymi FC. Taki rezultat z pewnością nie satysfakcjonuje żadnej ze stron. Po kilku słabszych meczach przełamała się Krakoska Piłka, która pokonała Rekonwalescentów Skawina. Wysokie zwycięstwa w starciu z UBSem Kraków odniosło Despero. W meczu na szczycie Ligi E górą NZS UEK FC, który 4:2 pokonał Aptiv2.

Co się wydarzyło?

Spotkanie Krupiński Pomp z Pink Bowling, tym razem bez Arkadiusza Chlebowskiego w składzie, miało niezwykle wyrównany przebieg. Mecz toczył się w bardzo intensywnym tempie. Obie ekipy nastawione były przede wszystkim na ofensywę, w związku z czym sytuacji pod jedną bądź drugą bramką było naprawdę sporo. Zaczęło się wszystko już po niespełna 60 sekundach, kiedy to wynik spotkania otworzył Kamil Klęk, dla którego było to trafienie nr 300 w FLS. Odpowiedź rywali była jednak natychmiastowa. Na kolejne gole trzeba było poczekać kilkanaście minut. Końcowe fragmenty pierwszej odsłony należały do graczy Pomp, którzy w 5 minut do siatki rywali trafili trzykrotnie. Zawodnicy Pink Bowling zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem i na przerwę schodzili przegrywając 2:4. Po zmianie stron tempo nieco spadło, chociaż goli padło więcej. Na boisku zrobiło się bowiem dużo więcej miejsca, a gra się otworzyła. Z tej prawdziwej wymiany ciosów zwycięsko wyszła ekipa Krupiński Pomp, której trzeba oddać, że zaprezentowała się korzystniej, mając przez cały mecz przewagę w posiadaniu piłki i częściej stwarzając zagrożenie pod bramką drużyny przeciwnej.

Starcie będących w ostatnim czasie w dobrej formie ekip: FC Dłubni oraz Podchmielonych FC swoim poziomem na pewno nie zawiodło. Spotkanie przez pełne 40 minut było toczone w szybkim, intensywnym tempie. Z racji tego, że żadna ze stron nie zamierzała odpuszczać na boisku nie brakowało walki o każdy centymetr murawy. Już pierwsze 10 minut pokazało, że mamy do czynienia z meczem przez duże M. W tym czasie padło bowiem aż 5 bramek. Nie trzeba było być specjalnym piłkarskim znawcą, żeby stwierdzić, że obie drużyny znacznie lepiej czują się w ataku niż w defensywie. Po mocnym początku rywalizacja nieco się uspokoiła, co nie znaczy, że nic się nie działo. Jedni i drudzy mieli swoje okazje do zmiany rezultatu. Jedną z nich wykorzystała FC Dłubnia i na przerwę schodziła z prowadzeniem 4:2. Pierwsze minuty drugiej połowy to duża przewaga Podchmielonych, którzy szybko zdołali doprowadzić do wyrównania. Mimo iż do końca zawodów pozostał jeszcze przeszło kwadrans to żadnej ze stron nie udało już się zmienić rezultatu i spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem 4:4.

Spotkanie Rekonwalescentów Skawina z Krakoską Piłką pokazało dobitnie jak istotne może być dobre i skuteczne wejście w mecz jednej z rywalizujących drużyn. Z przebiegu pełnych 40 minut nie można powiedzieć, żeby Krakoska Piłka była stroną zdecydowanie lepszą. Niezwykle udany w jej wykonaniu był jednak właśnie początek zawodów, kiedy to udało się wypracować kapitał, który pozwolił na spokojne dowiezienie wygranej do końcowego gwizdka. Po niespełna sześciu minutach było bowiem już 2:0 dla KP. Zaskoczeni otrzymanymi ciosami Rekonwalescenci długo zbierali się z desek. W końcu udało im się otrząsnąć i nawet przejąć inicjatywę. Atakowali znacznie częściej, ale zagrożenia z ich akcji było niewiele, ponieważ rywale umiejętnie się bronili. Tuż przed przerwą Krakoska Piłka podwyższyła w dodatku prowadzenie i przed drugą odsłoną miała komfortowy wynik. Tak jak się można było spodziewać ekipie ze Skawiny powstałych strat nie udało się już odrobić. Nie można Rekonwalescentom odmówić starań, jednak gracze KP byli w środowy wieczór zbyt dobrze zorganizowani, aby wypuścić takie prowadzenie z rąk. Ostatecznie zwyciężyli 4:2 i jest to triumf jak najbardziej zasłużony. Zespół Despero po raz pierwszy w Lidze Zimowej nawiązał do swoich najlepszych występów w sezonie jesiennym i znokautował wręcz UBS Kraków. Nadzieję na korzystny rezultat zawodnicy UBSu mogli mieć mniej więcej przez pierwszych 10 minut. Toczyli w tym czasie jeszcze w miarę wyrównany bój z faworytem i jakoś specjalnie od niego nie odstawali. Jednak im dalej w mecz tym przewaga Despero stawała się coraz bardziej wyraźna. Gracze tej drużyny pokonali bramkarza UBSu aż ośmiokrotnie. Rywale zdołali odpowiedzieć tylko trafieniem z początkowej fazy meczu. Po zmianie stron obraz gry nie uległ większym zmianom. Nadal to Despero było stroną nadającą ton rywalizacji. Mogły się podobać przede wszystkim szybkie, oskrzydlające akcje. I to nie tylko ich ilość, ale widoczna gołym okiem piłkarska jakość. UBS nie był po prostu w stanie postawić się tak dobrze dysponowanemu przeciwnikowi i uniknąć siódmej porażki z rzędu.

Pierwsza połowa hitowego starcia Ligi E pomiędzy Aptivem2 i NZS UEK FC nie zachwyciła. Mecz był bardzo zacięty, ale obie ekipy w pierwszej kolejności broniły dostępu do własnej akcji. Brakowało tym samym składnych, szybkich akcji i klarownych sytuacji pod jedną bądź drugą bramką. Jedyne zagrożenie pojawiało się po strzałach z dystansu. Wynik 0:0 po 20 minutach mówi z resztą sam za siebie. Na szczęście po zmianie stron poziom emocji poszybował ostro do góry. Zaczęło się od szybkiego prowadzenia NZSu, na które Aptiv2 błyskawicznie odpowiedział jednak własnym trafieniem. Mecz coraz bardziej się otwierał, a sytuacje zaczęły się mnożyć. “Akademikom” udało się wyjść na prowadzenie 2:1 i długo utrzymywał się właśnie taki rezultat. W samej końcówce NZS przycisnął i wykorzystał jeszcze dwie okazje. Trzy bramki to była przewaga, której nie dało się już w żaden sposób roztrwonić. Zawodnicy Aptivu2 tuż przed końcowym gwizdkiem zdołali jeszcze zdobyć drugiego gola, ale już nic więcej wskórać im się nie udało.

Ciekawostki

  • Kamil Klęk (Pink Bowling) już w pierwszej minucie starcia z Krupiński Pompy zdobył gola nr 300 w Futbolowej Lidze Szóstek
  • Przemysław Prodziewicz (UBS Kraków) przeciwko Despero zagrał po raz 150 w FLS
  • Despero po raz pierwszy w Lidze Zimowej zdobyło w meczu dwucyfrową liczbę bramek
  • UBS Kraków poprzednim razem stracił w jednym meczu 10 lub więcej goli 28 maja 2018 roku w starciu z Soley. 3:14 z Despero to ponadto najwyższa porażka UBSu od starcia z Grand Parade (16.10.2017) przegranego 0:13
Last modified on czwartek, 06 luty 2020 10:59
(0 votes)