person_outline
search

NEMBUD zatrzymał Asy NH, TEB Edukacja/GDA mistrzem!

Za nami kolejne spotkania w ramach jedenastego tygodnia Futbolowej Ligi Szóstek. W czwartek wyjaśniła się sprawa tytułu, gdyż Asy NH przegrały z NEMBUD-em i wobec tego z mistrzostwa Ligi A cieszy się TEB Edukacja/GDA. Najlepszą drużynę poznaliśmy także w Lidze B1, gdyż CMR United niespodziewanie uległ Czyżynom. Zapraszamy na podsumowanie tego co działo się wczoraj.

Co się wydarzyło?

forwardAsy NH aby przedłużyć swoje szanse na tytuł musiały pokonać NEMBUD, który wciąż liczy na miejsce na podium. Mecz zatem miał sporą stawkę, która była widoczna od pierwszego gwizdka sędziego. Oba zespoły przystąpiły do rywalizacji w okrojonych składach, gdyż na ławce rezerwowych NEMBUD-u nie było żadnego zawodnika, z kolei Asy miały do dyspozycji jednego zmiennika. Te wąskie kadry nie miały wpływu na przebieg gry, gdyż obie drużyny walczyły w bardzo szybkim tempie. W 38. minucie zespół Dariusza Nowaka prowadził już 5:3 i wydawało się, że obędzie się bez niespodzianki, jednak końcówka należała do NEMBUD-u, który zaatakował z podwójną siłą i ryzyko im się opłaciło, gdyż udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i triumfowali 6:5. Z tego rezultatu najbardziej cieszy się TEB Edukacja/GDA, które tym samym zapewniło sobie tytuł mistrzowski w sezonie Wiosna 2020.

forwardWażne dla CMR-u United spotkanie odbyło się wczoraj, a rywalem były walczące o pozostanie na drugim szczeblu rozgrywkowym Czyżyny. Mecz rozpoczął się znakomicie dla Czyżyn, które już po kilku minutach gry prowadziły 1:0 i mogły realizować swój plan na to spotkanie. Głęboko cofnięci i oczekujący na okazje z kontrataku byli gracze Czyżyn w kolejnych fragmentach meczu, a ich zasieków obronnych za nic nie mogli pokonać rywale, którzy bili głową w mur. Po zmianie stron CMR-owi udało się wyrównać i w końcu zmusić do kapitulacji świetnie broniącego Rafała Juszczyka. Gol na remis padł w okresie gry, gdy Czyżyny walczyły w osłabieniu po otrzymaniu przez jednego z nich żółtej kartki. Gdy tylko kara dobiegła końca Czyżyny znowu zaatakowały i zrobiły to skutecznie za sprawą Krzysztofa Koniecznego, który jak później się okazało, zdobył gola dającego bardzo ważne trzy punkty dla Czyżyn. Zwycięstwo tego zespołu oznacza także, że CMR United traci możliwość dogonienia w tabeli AZS-u UEK, który oficjalnie został mistrzem Ligi B1. W kolejnym spotkaniu Prawdziki, które wciąż miały matematyczne szanse na zdobycie brązowych medali walczyły z Home Broker - oni również potrzebowali zwycięstwa aby zdobyć przewagę nad strefą spadkową. Od początku meczu widoczna była przewaga Home Brokera, jednak zaciętość z jaką walczyły Prawdziki zapowiadała nam, że tanio skóry nie sprzedadzą. W rzeczywistości tak było, aczkolwiek Home Broker miał więcej z gry, dłużej utrzymywał się przy piłce i w niektórych fragmentach potrafił zdominować przeciwnika. Ostatecznie po dobrym i szybkim meczu górą byli zawodnicy Home Broker, dla których było to bardzo ważne zwycięstwo 5:1 w kontekście walki o utrzymanie. Wynik ten cieszy także ekipę Browarów Hills 32040, gdyż tym samym zapewnili sobie brązowe medale w Lidze B1.

forwardW Lidze C1 doszło do spotkania dwóch ekip, które mają już spokojne pozycje w środku stawki, jednak wciąż mogły poprawić swój dotychczasowy bilans punktowy, a mianowicie mecz Nowej Elektro Squad z Bianconeri. Mecz toczył się pod kontrolą Bianconeri, którzy mimo faktu, że są ekipą niżej notowaną to już w 9. minucie prowadzili 3:0. W kolejnych fragmentach niewiele działo się na boisku, jednak walki nie można odmówić ani jednym, ani drugim. Kolejny okres przewagi Bianconeri nastąpił w ostatnim kwadransie, gdy udało im się zdobyć kolejne trzy bramki i wygrać 6:0. Na uwagę zasługuje także dobra dyspozycja Karola Kosonia, który stał między słupkami bramki zwycięzców.

forwardKrakoska Piłka znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli Ligi C2 i aby z niego uciec musiała pokonać wyżej notowany 4senal, który w ostatnim okresie gra bardzo przyzwoicie. Spotkanie rozpoczęło się od szybkich bramek z obu stron i już w 3. minucie mieliśmy 1:1. Mecz mimo szybko zdobytych goli długo się rozkręcał, jednak z każdą minutą na boisku działo się coraz więcej. Wszystko pod kontrola miał 4senal, który był zespołem bardziej aktywnym i miał przewagę w posiadaniu piłki, jednak na przerwę zeszli z tylko jednobramkowym prowadzeniem 3:2. Po zmianie stron 4senal nadal w swoim stylu rozgrywał ataki pozycyjne, z kolei Krakoska Piłka czekała na swoje okazje z kontry. Przewaga 4senalu okazała się na tyle duża, że spokojnie triumfowali w tej grze 6:3 i wciąż mają matematyczne szanse na miejsce na podium. ABB to kolejny zespół, który wciąż nie mógł być pewny pozostania w swojej lidze i do osiągnięcia tego celu potrzebował zwycięstwa z Jaglacci Tinderwolves. Od początku było widać duże zaangażowanie graczy ABB, którzy wiedzieli po co w czwartkowy wieczór wyszli na boisko. Już w 5. minucie drużyna Marcina Czyżowskiego prowadziła 2:0, jednak później nastąpił gorszy okres gry w wykonaniu tej ekipy i na przerwę drużyny zeszły z remisem 3:3. Po zmianie stron mecz był bardzo wyrównany, jednak dość szybko prowadzenie objęło ABB. W końcówce tej drużynie udało się strzelić jeszcze trzy bramki i sprawić, że wymiary zwycięstwa były jeszcze bardziej okazałe, gdyż mecz zakończył się ich triumfem 7:3.

forwardSzopeni Futbolu w ostatnim czasie spisują się o niebo lepiej niż w większości tej kampanii i przywrócili sobie szanse na pozostanie w Lidze D1. Aby tego dokonać musieli pokonać Nie ma Lipy, którzy byli wyżej notowani. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Szopenów, którzy zbudowali sobie przewagę i do przerwy prowadzili już 4:1, z kolei Nie ma Lipy byli w pierwszej odsłonie jacyś bezbarwni. Po zmianie stron Nie ma Lipy przebudzili się i udało im się nawet złapać kontakt z przeciwnikiem, jednak gdy to nastąpiło Szopeni ponownie wrzucili wyższy bieg i odjechali rywalom, którzy jednak tanio skóry nie sprzedali. Finalnie zwycięstwo 8:5 padło łupem Szopenów, którzy są blisko utrzymania.

forwardNa najniższym szczeblu rozgrywkowym, w Lidze E1 FC Mateco Kraków zmierza po tytuł, a na ich drodze w czwartek stanęli niżej notowani zawodnicy Silicon Creations. FC Mateco od początku zdominowało przeciwnika i nie dało im większysz szans, tym samym podkreślając, że są ekipą lepszą. Dominacja drużyny Arkadiusza Wałaszka była znacząca, a ich prowadzenie regularnie rosło. Zwycięstwo FC Mateco sprawiło, że objęli prowadzenie w tabeli i są głównym faworytem do zdobycia tytułu tej ligi. Stare Wilki w kolejnym swoim spotkaniu miało trudne zadanie, gdyż walczyło z Shamrockiem Projekty, które wygrało w ośmiu ostatnich meczach. Stare Wilki przystąpiły do tego meczu z szeroką kadrą, co było widoczne na boisku. Shamrock w swoim stylu długo utrzymywał się przy piłce i próbował grać atakiem pozycyjnym, aczkolwiek Stare Wilki nic sobie z tego nie robiły i zdobywały kolejne gole. W 29. minucie ekipa Piotra Wielińskiego prowadziła już 5:0 i miała wszystko pod kontrolą. W końcówce Shamrock się jeszcze przebudził, jednak żeby odrobić tak duże straty to zabrakło czasu. Ostatecznie Stare Wilki wygrały 6:2 i zameldowały się na podium.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_downShamrock Projekty przegrał pierwszy mecz od dziewięciu spotkań

forwardBianconeri nigdy nie wygrali bez straty gola

trending_upSzóste zwycięstwo z rzędu FC Mateco Kraków

Jubileusze whatshot

forwardMaciej Kot (ABB) zagrał po raz setny w FLS-ie

Last modified on piątek, 31 lipiec 2020 12:02
(0 votes)