person_outline
search

Pierwszy triumf CA Sharks, Oświecenia Team lepsze od Stali Nowa Huta

Za nami kolejne spotkania w ramach jedenastego tygodnia rozgrywek w Futbolowej Lidze Szóstek. Pierwsze zwycięstwo w tegorocznej kampanii odniosła drużyna CA Sharks, która w ramach Ligi A pokonała Krupiński Pompy. Niespodziewaną porażkę na drugim szczeblu rozgrywkowym zaliczył Radka, która okazała się gorsza od Dream Crushers. W hitowym spotkaniu Ligi C1 Stal Nowa Huta musiała uznać wyższość Oświecenia Team. Zapraszamy do podsumowania wszystkich wczorajszych spotkań.

Co się wydarzyło?

forwardW bezpośredniej rywalizacji zmierzyły się drużyny, które już spadły z FLS-owej elity, a mianowicie Krupiński Pompy i CA Sharks, którzy jeszcze w tym sezonie nie cieszyli się z punktów. Już po pierwszej połowie było niemal oczywiste, że “Rekiny” zgarną pierwsze punkty w tej kampanii, gdyż Krupiński Pompy popełniali fatalne błędy w defensywie i przegrywały 1:5. Po zmianie stron mecz nadal toczył się pod dyktando CA Sharks, jednak trzeba wspomnieć o lepszej postawie w ofensywie w wykonaniu Krupińskich. Finalnie zespół Pawła Tabor wygrał zasłużenie 9:4 i odbił się od dna ligowej tabeli wyprzedzając w niej swoich wczorajszych rywali oraz Pink Bowling. W drugim meczu najwyższego szczebla rozgrywkowego Amber, który może być już raczej spokojny o swój byt w elicie zmierzył się z ASTOR-em, który wciąż marzy o utrzymaniu, jednak osiągnąć ten cel będzie bardzo ciężko. W środę zespół Antoniego Życzkowskiego wykonał jednak bardzo duży krok w tym kierunku, gdyż udało im się zwyciężyć. Mimo faktu, że obie drużyny przystąpiły do tego meczu w wąskich składach to nie było tego widać w przebiegu rywalizacji i tempo było naprawdę wysokie. Do około 40. minuty wynik cały czas oscylował w okolicach remisu, jednak w końcówce ASTOR docisnął przeciwnika i widocznie miał większe zapasy sił, dzięki czemu wygrał 12:8.

forwardW Lidze B1 wciąż szanse na podium zachował Cemark.pl, który mierzył się z Omegą, ta zaś wciąż musi oglądać się za siebie, gdyż jest w gronie drużyn zagrożonych spadkiem. Było to bardzo ciekawe widowisko, w którym przewagę w posiadaniu piłki miał Cemark. Ich pomysłem na zwycięstwo z Omegą była gra atakiem pozycyjnym, z kolei Omega próbowała zagrozić rywalom z kontrataku. Cemark miał optyczną przewagę nad rywalem, jednak przystąpił do meczu w zaledwie sześcioosobowym składzie, więc z każdą minutą szanse Omegi rosły. Po meczu toczonym w szybkim tempie górą była Omega, która wygrała minimalnie 7:6. Bardzo ważne spotkanie w kwestii walki o brązowe medale stoczyły także zespoły Tubylców i Browary Hills 32040. Spotkanie od pierwszego gwizdka toczyło się pod dyktando Browarów, którzy mieli pomysł na swoją grę, z kolei Tubylcy czekali cofnięci i gdy znajdowali się przy piłce mieli problemy z kreatywnością i wyprowadzaniem ataków. Do przerwy Browary prowadziły 2:0 i wydawało się, że kontrolują to co dzieje się na boisku. W rzeczywistości tak było, bo po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Ostatecznie po dobrym meczu w wykonaniu Browarów udało im się wygrać 5:2 i zrobić duży krok w stronę trzeciego miejsca na koniec sezonu wiosennego.

forwardO miejscu na podium Ligi B2 wciąż marzy zespół Płaszów - Serwis Bank, który aby się przybliżyć do tego celu musiał poradzić sobie z walczącym o pozostanie w lidze Black Hawks. Nie miał specjalnej historii ten pojedynek, gdyż już do przerwy Płaszowianie prowadzili 7:1. Black Hawks nie miał zbyt wiele z gry, gdyż przy piłce dłużej utrzymywali się rywale, którzy byli zespołem lepszym w każdym aspekcie. Po zmianie stron mecz nieco się wyrównał, ale też ze względu na fakt, że Płaszów już tak nie forsował tempa i spokojnie dowiózł zwycięstwo 9:4 do końcowego gwizdka arbitra. Radka w starciu z Dream Crushers walczyła o taką samą pozycję startową jak rywal do decydującego o mistrzostwie meczu z Bishaką Kurdwanów. Nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu Radki, która nie wyglądała jak zespół walczący o promocję do elity. Tylko nieskuteczności rywali zawdzięczają, że do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy. Warto zaznaczyć, że Radka w środowym spotkaniu wystąpiła bez swojego lidera Kamila Kwaśnego, którego brak był widoczny na boisku. Po zmianie stron Dream Crushers przełamali swoją niemoc i zaczęli trafiać do bramki Macieja Antosza, dzięki czemu w pewnym momencie prowadzili już 3:1. Wówczas Radka zaczęła się przebudzać i grać nieco lepiej, jednak zabrakło aby urwać punkty DC. Ostatecznie zespół Mateusza Skrzyszowskiego wygrał 4:3 i pozostawił sobie szanse na utrzymanie na drugim szczeblu rozgrywkowym. W równolegle rozgrywanym spotkaniu FC Kalinex również zamieszany w kwestię walki o utrzymanie zmierzył się z Piometem AMR Campania. Mimo że Piomet jest wyżej notowanym w tym sezonie zespołem to przewaga była od początku po stronie Kalinexu, który z dużą determinacją dążył do zwycięstwa. Już do przerwy Kalinex zasłużenie prowadził 4:1 i miał optyczną przewagę, którą potwierdzał regularnie zdobytymi bramkami. Po zmianie stron taki przebieg gry się utrzymał i dalej na boisku rządził i dzielił Kalinex, który prowadzony przez świetnie dysponowanego Pawła Nawrockiego zwyciężył 9:3 nie pozostawiając złudzeń przeciwnikom. W tej lidze miało się odbyć jeszcze jedno spotkanie, ale Grupa Partner pogodzona już z degradacją do Ligi C oddała walkowerem mecz z Amadeusem.

forwardWalcząca o pozostanie w Lidze C1 Husaria Kraków miała przed sobą bardzo trudne wyzwanie w postaci FC Dłubni. Było to bardzo interesujące i wyrównane spotkanie, w którym o końcowym rezultacie zadecydowała sama końcówka, bowiem wynik przez większość meczu oscylował w okolicach remisu. Dopiero w ostatnich minutach Dłubnia przyspieszyła i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak Husaria zostawiła po sobie w tym meczu bardzo dobre wrażenie. Niestety za wrażenia artystyczne punktów się nie przyznaje, a te powędrowały na konto Dłubni, która wygrała 6:3. Niesamowity przebieg miało spotkanie o fotel lidera, w którym w szranki stanęły Stal Nowa Huta i Oświecenia Team. Mecz jak przystało na hit toczył się w bardzo szybkim tempie, a zawodnicy na boisku grali z dużym zaangażowaniem i nikt nie odstawiał nogi. Minutę po zmianie stron “Stalówka” prowadziła 3:1 i wydawało się, że zmierza w kierunku zwycięstwa. Oświecenia Team w swoim stylu zaciekle atakowało, z kolei Stal prezentowała futbol dojrzały, starała się długo utrzymywać przy piłce i przez długi czas ta taktyka była skuteczna. W 38. minucie OT zdobyli bramkę kontaktową i ruszyli do ataku, mogli błyskawicznie wyrównać, ale zmarnowali rzut karny. Końcówka należała jednak do nich, bo po popisie gry ofensywnej i skuteczności wygrali 5:3.

forwardSzansę na przyklepanie mistrzostwa Ligi D1 miał Adgosklep.pl, ale oby to uczynić musiał przynajmniej zremisować z Wolnymi Strzelcami. Od pierwszego gwizdka sędziego widoczne było, że mecz miał sporą stawkę, gdyż obie drużyny bały się zaryzykować i spokojnie oczekiwały na ruchy przeciwnika. Z ubiegiem czasu zaczęłą się zarysowywać przewaga Adgosklepu, która jednak długo nie mogła zostać potwierdzona bramką. Ta sztuka udała im się dopiero w 23. minucie gry, gdy piłkę do siatki skierował Szymon Pamuła. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, jednak do wyrównania doprowadził Tomasz Chmura i wszystko zaczęło się od nowa. Remis był jednak wynikiem satysfakcjonującym Adgosklep, który wobec tego bał się otworzyć. Ta zachowawcza gra nie opłaciła się “Granatowym”, gdyż zwycięskiego gola zdobyli Wolni Strzelcy i zwycięstwo 2:1 padło ich łupem. Dużo działo się także w rywalizacji KS Augustyn z Anonymous, którzy wciąż mają matematyczne szanse na mistrzostwo. Od początku było widać, że będzie gorąco w tym spotkaniu, gdyż mieliśmy sporo walki, fauli oraz utarczek słownych między zawodnikami. Sporo pracy miał w tym spotkaniu sędzia, który często musiał używać gwizdka. Przewaga Anonymous była jednak dość spora i w 35. minucie prowadzili już 4:1. Końcówka należała jednak do ambitnie grających zawodników Augustyna, których pogoń okazała się skuteczna, dzięki czemu mecz zakończył się wynikiem 4:4, a bohaterem meczu został Marcin Mazur, który zdobył bramkę na remis tuż przed końcowym gwizdkiem.

forwardSpokojny mecz oglądaliśmy w rywalizacji w ramach Ligi D2, gdzie Eagles FC walczyły z Rekonwalescentami Skawina. Początkowe fragmenty spotkania możemy przypisać na konto Rekonwalescentów, którzy sprawiali lepsze wrażenie, jednak z każdą upływającą minutą do głosu dochodzili gracze Eagles. Do przerwy prowadzili już 5:2, jednak gdyby skuteczność drużyny ze Skawiny była nieco lepsza to wynik mógłby być bliższy remisowi. Po zmianie stron Eagles spokojnie kontrolują przebieg gry i dowożą swoje zasłużone zwycięstwo 7:5. Ozdobą meczu był gol zdobyty przewrotką przez Zbigniewa Pietrzyka z Rekonwalescentów. Dużo walki oglądaliśmy w pojedynku Coca Juniors z Kolegami z Roboty którzy udowadniają, że nie przypadkowo znaleźli się w gronie drużyn walczących w grupie mistrzowskiej. Nie było to najpiękniejsze spotkanie pod względem rozgrywania ataków pozycyjnych, gdyż obie drużyny skupiały się na łatwym przedostawaniu się pod bramkę przeciwnika. Do przerwy remis 1:1, który był rezultatem sprawiedliwym biorąc pod uwagę przebieg gry. Po zmianie stron dużo lepiej prezentowali się Koledzy z Roboty, którzy wrzucili szósty bieg i wypunktowali przeciwnika. Dobra postawa w końcówce spotkania sprawiła, że Przemysław Prodziewicz i spółka wygrali 5:2. Widowisko na wysokim poziomie zafundowali nam zawodnicy Zmarnowanych Talentów i BTCH, którzy wciąż walczą o najwyższe cele w tej lidze. Zmarnowane Talenty szybko objęły dwubramkowe prowadzenie i BTCH musiało odrabiać straty. Ich ogromne zaangażowanie zostało odwzajemnione, gdyż już przed przerwą mieliśmy remis 2:2. Po zmianie stron BTCH szybko objęło prowadzenie i ten gol dał im więcej śmiałości do kolejnych ataków. ZT przestali sobie radzić z presją i popełniali sporo błędów, które wykorzystało BTCH i wygrało 5:3 przybliżając się do mistrzostwa.

forwardJednostronny przebieg miało spotkanie dwóch drużyn z dolnej połowy tabeli Ligi E2, w którym FC Admind zmierzył się z Fi Squadem. Przewaga tych drugich była widoczna od początku do końcowego gwizdka arbitra, a kolejne bramki były tylko kwestią czasu, gdyż Admind nie grał zbyt dobrze w defensywie. W dodatku przystąpili do tego meczu z jednym rezerwowym, który w trakcie meczu nabawił się kontuzji, więc braki kadrowe w szykach Admindu były widoczne. Ostatecznie Fi Squad wygrał po raz drugi w tym sezonie, tym razem 7:1. W drugim spotkaniu Armagedon walczył o kolejne ligowe punkty z Januszami Futbolu. Było to bardzo wyrównane widowisko, w którym wynik cały czas oscylował w okolicy remisu, aczkolwiek więcej argumentów piłkarskich miał Armagedon, który miał jednak spory problem w postaci braku rezerwowych. Janusze Futbolu dysponowali z kolei bardzo szeroką kadrą, jednak mimo przewagi w końcówce nie zdołali doprowadzić do remisu i Armagedon zwyciężył 3:2.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_upPierwsze zwycięstwo w tym sezonie CA Sharks

trending_downJedenasta porażka z rzędu Krupiński Pompy

trending_upSzósty mecz z rzędu bez porażki w wykonaniu Oświecenia Team

trending_upPiąty mecz bez porażki z rzędu BTCH

Jubileusze whatshot

forwardDominik Momro (Płaszów - Serwis Bank) zagrał po raz setny w FLS-ie

forwardMateusz Piekarczyk (FC Kalinex) zaliczył setną asystę w FLS-ie

Last modified on czwartek, 30 lipiec 2020 15:18
(0 votes)