person_outline
search

Bishaka zwycięża rzutem na taśmę, kolejna porażka Szopenów

W czwartkowy wieczór rozegrano jedenaście spotkań w ramach Futbolowej Ligi Szóstek, spośród nich zapamiętamy niebywale skuteczną w końcówce Bishakę Kurdwanów, która odwróciła losy meczu z Grupą Partner czy rywalizację z udziałem Szopenów Futbolu, którzy mimo że długo prowadzili z NZS UEK, ostatecznie ponieśli porażkę.

Co się wydarzyło?

forwardDużo się działo w spotkaniu Tubylców z KS Klubem Sportowym. Intensywne tempo, fizyczna gra to była domena tego spotkania. Wśród ciężko pracujących graczy należy bez żadnych wątpliwości wymienić Stefana Nowaka, który rozgrywał fenomenalne zawody, w których jak dyrygent sterował swoim zespołem i raz po raz dogrywał swoim kolegom w taki sposób, że zostało im jedynie zamienić podanie na gola. Po drugiej stronie świetnie odnajdywał się Norbert Uchacz, który schodził z boiska z czterema asystami, gole i tytułem MVP. Zasłużone zwycięstwo odniósł więc Klub Sportowy, którego zawodnicy wytrzymali trudy meczu i dzięki temu tryumfowi znaleźli się tuż za CMR United w tabeli.

forwardW Lidze B2 lider - Radka - mierzył się z ekipą z dolnych rejonów tabeli: Amadeusem. “Biali” zaczęli od mocnego uderzenia i już po pierwszych pięciu minutach prowadzili trzema bramkami. Ich rywal odpowiedział dwoma trafieniami, ale zawodnicy Radki błyskawicznie zareagowali strzeleniem kolejnych goli. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:2. W drugiej części sędzia podyktował rzut karny dla Amadeusa, co wyraźnie zdenerwowało Radkę i wytrąciło ich z koncentracji, a przeciwnik wykorzystał to strzelając cztery gole i zmniejszając straty. Na nie wiele się to zdało, ponieważ ostatecznie to Radka świętowała trzy punkty i było to jej jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Niemniej emocjonującym, a zarazem nieco bardziej wyrównanym mecz był ten pomiędzy Bishaką a Grupą Partner. W starciu lidera z przedostatnim miejscem blisko było sensacji, gdyż to GP dłużej była na prowadzeniu i naprawdę mało ich dzieliło od pełni szczęścia. Obydwa zespoły szanowały piłkę i tym samym widowisko naprawdę mogło się podobać. Ostatecznie to jednak Bishaka zafundowała nam zabójczą końcówkę i po wyrównaniu - jak na lidera przystało - zagrała udanie o pełną pulę, dzięki czemu zespół z Kurdwanowa umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli.

forwardPo dwóch porażkach, zawodnicy Virtusa Logistics w nie najlepszych nastrojach przystępowali do meczu z “Oświeconymi”. Faworyt, Oświecenie Team, do przerwy prowadził tylko jedną bramką, jednak problemem stojącym na przeszkodzie w odrobieniu strat przez Virtusów, była ich wąska kadra. W związku z tym już w następnej odsłonie gry zaczęli masowo tracić kolejne bramki. Spotkanie zaczęło się toczyć pod dyktando “Oświeconych”, a rywale mogli jedynie walczyć o jak najniższy wymiar kary.

forwardKiedy wicelider tabeli C2 mierzy się z drużyną, która od dłuższego czasu nie wygrała swojego meczu, trudno spodziewać się wyrównanego spotkania. Taką sytuację mieliśmy w pojedynku Złotych Chłopaków z zespołem Big Time. Mimo to “Złoci” potrzebowali trochę czasu na rozkręcenie się, na czym traciło widowisko. Dopiero w drugiej połowie wicelider rozpoczął strzelanie i trzeba zaznaczyć, że żadna bramka nie przyszła im łatwo, a był to efekt mozolnie i cierpliwie wypracowywanych akcji. Z drugiej strony Big Time nie miał żadnego pomysłu na przedarcie się przez zasieki rywala, wobec czego wynik 4:0 nie może nikogo dziwić. W innym meczu Ligi C3 Airport Kraków w ciekawym, dynamicznym widowisku pokonał Krakoską Piłkę. Do przerwy to "Lotnicy" byli lepsi w kreowaniu gry, co miało swoje odzwierciedlenie w bramkach. Po zmianie stron Airport dobił rywala kolejnymi dwoma trafieniami i chociaż ich przeciwnicy zdołali się jeszcze poderwać i złapać kontakt z przeciwnikiem, to w ostatecznym rozrachunku przewaga, jaką uzyskali, była nie do roztrwonienia. Cieszy nas jednak, że oba zespoły zaprezentowały ładną dla oka, techniczną grę.

forwardW czwartkowy wieczór drużyny z dwóch skrajnych biegunów ligowej tabeli spotkały się, by powalczyć o: przedłużenie zwycięskiej serii - NZS UEK FC - i przerwanie pasma porażek - Szopeni Futbolu. Do przerwy utrzymywał się zdumiewający rezultat remisowy. Druga zaczęła się jak sen dla ekipy Tomasza Zamory, gdyż jego zespół zdobył dwie bramki i nieoczekiwanie wyszedł na prowadzenie. NZS jednak ani na moment nie zwątpił w swoje szanse na szczęśliwy finał i mimo upływającego czasu zawodnicy uspokajali się wzajemnie i motywowali do odrobienia strat. Tak też się stało i UEK najpierw wyrównał, a później podłamanym “Szopenom” wcisnął jeszcze jednego gola, pozbawiając ich nadziei na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

forwardZawsze chcielibyśmy oglądać zawody prowadzone w duchu fair play i pozbawione niesportowych zachowań. Takiej rywalizacji byliśmy świadkami w meczu Rekonwalscentów z zespołem Nic się nie stało. Gracze skupiali się na grze w piłkę i spokojnym rozgrywaniu. Jednak futbol to gra błędów, a tych więcej popełnili zawodnicy NSNS, tracąc tym samym kilka bramek i szansę na korzystny rezultat. Dla drużyny ze Skawiny oznacza to już drugie zwycięstwo, odkąd przełamali passę czterech meczów bez zwycięstwa. Nic się nie stało przegrywa trzecie spotkanie z rzędu. Dużo więcej walki oglądaliśmy w pojedynku C-Bulls z Eagles FC. Wicelider ligi D2 nie zlekceważył niżej notowanego rywala i zadbał o szeroką ławkę rezerwowych. To właśnie dzięki niej już na samym początku spotkania udało im się wywalczyć przewagę, którą konsekwentnie z minuty na minutę powiększali. Ich rywale byli w czwartkowy wieczór gorzej dysponowani kondycyjnie i nawet po przerwie, nie dali rady obronić się przed atakami rywali. Być może gdyby byli nieco dokładniejsi, to losy meczu potoczyłby się inaczej, ale faktem stała trzecia wiktoria C-Bulls z kolei. O przedłużenie swojej zwycięskiej passy zagrały także Zmarnowane Talenty, które spotkały się z drużyną Wadowscy. W tym dynamicznym spotkaniu padło sporo bramek jeszcze w pierwszej połowie, w drugiej otwarte spotkanie zamieniło się na pole walki, w którym nieobce obu drużynom były ostre wejścia i wślizgi. Skuteczność tego dnia stała po stronie Talentów, ale trzeba oddać ich rywalom, że też mieli ciekawy pomysł na swoją grę, opierający się na ataku pozycyjnym. Tempo pojedynku w żaden sposób nie zwalniało. Jednak Talenty wyprowadziły kilka zabójczych kontrataków, dzięki czemu zdecydowanie odskoczyły przeciwnikom i w konsekwencji zdobyły upragnione trzy oczka.

forwardW meczu Ligi E1 starły się dwie odmienne filozofie futbolu: z jednej strony BKS prowadził spokojną grę, opartą na cierpliwym rozgrywaniu, z drugiej Stare Wilki starły się wprowadzić nerwową atmosferę i bazować na swojej szybkości i związanej z nią grze z kontry. Tym drugim obrana droga przyniosła prowadzenie i umiejętnie rozbijali ataki rywali. Dopiero kilka minut przed końcem BKS trafił na 3:2 i dzięki temu podsycił nadzieje na uzyskanie remisu. Obydwie drużyny zaczęły grać szybciej i te kilkaset ostatnich sekund meczu zapamiętaliśmy jako najlepszą część tego widowiska. Ostatecznie Wilki dowiozły zwycięstwo, chociaż przysporzyło im to sporo problemów.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_downDrużyna Nic się nie stało przegrała trzecie spotkanie z rzędu.

trending_upC-Bulls przedłużyło swoją passę do trzech zwycięskich meczów.

trending_upZmarnowane Talenty mogą się pochwalić serią pięciu wygranych następujących po sobie.

trending_upRadka po raz piąty z kolei świętowała zwycięstwo.

Last modified on piątek, 03 lipiec 2020 10:59
(0 votes)