person_outline
search

Asy NH górą nad Cyber, BTCH nowym liderem Ligi D2

Za nami kolejne spotkania w szóstym tygodniu Futbolowej Ligi Szóstek. W najciekawszym czwartkowym meczu na szczycie FLS-owej elity Cyber uległo Asom NH. W Lidze B1 Tubylcy po bardzo dobrym i wyrównanym meczu ograli BiegunSport. Na trzecim szczeblu rozgrywek spore lanie Virtus Logistics sprawili Korkociagi.com. W równoległej Lidze C2 Jaglacci Tinderwolves minimalnie przegrali z Wonderkids, z kolei lider Kraków Airport nie pozostawił złudzeń 4senalowi. Na pozycję lidera w Lidze D2 awansowało BTCH, które ograło Rekonwalescentów Skawina.

Co się wydarzyło?

forwardW najciekawiej zapowiadającym się czwartkowym meczu zmierzyły się dwie drużyny z czołówki Ligi A, czyli do rywalizacji stanęło Cyber, które w tym sezonie jeszcze nie zaznało goryczy porażki i Asy NH, którzy mają spore aspiracje na wiosenną kampanię i również jeszcze z boiska nie schodzili jako przegrani. W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane i mogło się podobać, gdyż oba zespoły zdecydowały się grać ofensywnie, co oglądało się bardzo dobrze. Po wymianie ciosów w pierwszej odsłonie, którą wygrały Asy 3-2 przyszła druga połowa meczu, której początek przypominał tą premierową. Zespoły szybko podreperowały swój stan bramkowy i w 32. minucie nadal mieliśmy prowadzenie Asów, jednak teraz już 5-4. Mimo wąskich kadr po obu stronach tempo było bardzo wysokie do końcowego gwizdka. W ostatniej minucie zawodów Mateusz Ciesielski dołożył jeszcze jedno trafienie i zespół Dariusza Nowaka świętował szóste zwycięstwo z rzędu obejmując pozycję lidera. W drugim spotkaniu FLS-owej elity do walki stanęły drużyny z dwóch różnych biegunów tabeli. TEB Edukacja/GDA, które plasuje się w ścisłej czołówce i Krupiński Pompy, którzy jak dotychczas w sześciu meczach zdobyli tylko trzy “oczka” i znajdują się w strefie spadkowej. Mecz rozpoczął się od bramki Krupińskich, która jak się później okazało była golem honorowym. Później na boisku widoczni już byli tylko gracze TEB/GDA, którzy z dużą regularnością, ambicją i zaangażowaniem atakowali raz po raz bramkę strzeżoną przez Jakuba Rysia. Finalnie skończyło się na pogromie, bowiem zawody zakończyły się zwycięstwem TEB/GDA ż 15-1.

forwardDla BiegunSportu czwartkowe spotkanie z Tubylcami było już dziesiątą rywalizacją wiosną. Był to bardzo twardy i wyrównany mecz Ligi B1. W drużynie BiegunSportu widać było duże umiejętności indywidualne, jednak momentami brakowało zrozumienia. Tubylcy byli mocniejsi od swojego przeciwnika przed wszystkim pod kątem zespołowości i zgrania. Nie była to jednak jakaś drastyczna przewaga, która objawiła się niewielkim zwycięstwem 4-3 po golu w 49. minucie, którego autorem był Michał Słomski. Tubylcy dzięki tej wygranej wędrują w górę stawki i mają za sobą już trzeci mecz bez porażki, z kolei BiegunSport z pięciu ostatnich meczów przegrał cztery.

forwardDużo obiecywaliśmy sobie po spotkaniu Virtus Logistics z Korkociagi.com, którzy znajdują się w samej czołówce Ligi C1. Nominalny bramkarz Virtusów przy wyniku 0-2 doznał kontuzji i można powiedzieć, że ten uraz mocno wpłynął na zespół. Później do bramki wszedł zawodnik zwykle grający “w polu” i spotkanie stało się całkowicie jednostronne. Przewaga Korkociagiow rosła z każdą minutą, a Virtus nie radził sobie najlepiej. Co prawda stworzyli sobie kilka okazji, jednak nie potrafili ich zamienić na bramki. Wynik końcowy to wysokie zwycięstwo drużyny Jacka Gabrysia, która triumfowała aż 12-1.

forwardJaglacci Tinderwolves zmierzyli się z Wonderkids w Lidze C2, czyli drużyny, które mimo ogromnych predysyzpoycji jak dotychczas grają poniżej oczekiwań. Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla Jaglacci, którzy już w 2. minucie otworzyli wynik rywalizacji. Wonderkids od razu jednak ruszył do ataku i za wszelką cenę dążył do wyrównania. Ta sztuka im się udała już w 9. minucie i mecz rozpoczął się na nowo. Spotkanie z każdą minutą się rozkręcało, a drużyny prezentowały się naprawdę dobrze. “Jaglakom” udało się jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie po raz drugi i na tym zakończyła się pierwsza odsłona. Po zmianie stron inicjatywa przeszła na stronę Wonderkids, którzy w krótkim odstępie czasu zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Później mimo okazji z obu stron więcej bramek już nie padło, bo dobrze spisywali się bramkarze, ale również zawodziła skuteczność. Finalnie Wonderkids triumfował 3-2 i wskoczył na podium w ligowej tabeli. Zupełnie inny przebieg miało inne spotkanie tej ligi, w którym 4senal z ostatniej pozycji próbował napsuć krwi liderującemu zespołowi Kraków Airport. Już do przerwy “Lotnicy” zbudowali sobie czterobramkową przewagę, która wynikała z ich lepszej dyspozycji i z tego, że dłużej utrzymywali się przy piłce. Zaraz po zmianie stron Kraków Airport dołożył piąte trafienie i wówczas w ich szeregach nastąpił chwilowy przestój, który wykorzystał 4senal strzelając dwie bramki. KA nie dało się jednak zaskoczyć i wróciło na odpowiednie tory ponownie zwiekszając tempo meczu oraz strzelając kolejne bramki. Skończyło się na zdecydowanym triumfie 8-2, który był piątą wygraną na wiosnę w ich wykonaniu.

forwardW meczu drużyn walczących o grupę “mistrzowską” w Lidze D1 zmierzyli się zawodnicy NZS-u UEK FC i Nie ma Lipy. Było to twarde spotkanie, w którym sędzia często musiał używać gwizdka, gdyż drużyny nie odstawiały nogi w żadnej sytuacji. Rywalizacja lepiej rozpoczęła się dla Nie ma Lipy, bo już w 4. minucie otworzyli wynik. NZS UEK z uporem maniaka dążył do wyrównania i w końcu ta sztuka im się udała, a na przerwę drużyny zeszły z remisem 1-1. Druga część zawodów tylko przez moment była wyrównana, gdyż potem inicjatywę w całości przejął NZS, który chyba po prostu bardziej chciał i za to zaangażowanie zostało im odpłacone, gdyż mogli cieszyć się ze swojego zwycięstwa 5-2.

forwardNie było porywającym widowiskiem spotkanie Rekonwalescentów Skawina z BTCH, które przy ewentualnym zwycięstwie mogło objąć prowadzenie w tabeli Ligi D2. Mecz toczył się pod dyktando BTCH, które od początku narzuciło swoje warunki przeciwnikom i po kwadransie gry prowadziło już 3-0. Po zmianie stron BTCH nieco się cofnęło i dało nieco więcej pograć Rekonwalescentom, którzy atakowali nieco częściej niż w premierowej odsłonie. Wszystko jednak przebiegało pod dyktando BTCH, którzy kontrolowali mecz i zasłużenie odnieśli zdecydowane zwycięstwo 6-2, które pozwoliło im awansować na pozycję lidera. Podobnie wyglądał mecz Black Label z Eagles FC, które zdominowało tą rywalizację. Drużyna Kamil Ożóga prowadziła już 3-0 po nieco ponad kwadransie gry i miała mecz w garści. Przewaga była na tyle widoczna, że raczej ani przez moment nikt się nie obawiał o zwycięstwo Eagles. W rzeczywistości tak było, gdyż Black Label nie miało wczoraj zbyt wielu argumentów. Ostatecznie skończyło się zwycięstwem Eagles FC 6-1 i to oni włączają się na poważnie do walki o coś więcej niż pozostanie na czwartym szczeblu.

forwardNie było porywającym widowiskiem jedyne spotkanie Ligi E1 rozegrane w czwartek. Drużyny grały z dużym zaangażoaniem, jednak miały ogromne problemy ze stworzeniem sobie okazji bramkowej. Długo oglądaliśmy nudne spotkanie, w którym żaden zespół nie mógł przejąć inicjatywy. Nie brakowało walki w środku pola i dyskusji z arbitrem, który miał w tym meczu dość sporo pracy. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w 39. minucie, gdy piłkę do siatki skierował Olaf Niepokój ze Starych Wilków. Później obejrzeliśmy jeszcze jedno trafienie Niepokoja, który ustalił wynik na 2-0 i został bohaterem swojej ekipy.

forwardFi Squad przegrał dwa ostatnie spotkania i szukał przełamania w rywalizacji z No Name, które walczy o miejsce na podium Ligi E2. Do przerwy było to bardzo wyrównane spotkanie, mimo faktu, że No Name prowadziło 3-1. Swoje okazje miał także Fi Squad, ale nie był w stanie zamienić ich na bramki i z tego stworzyła się przewaga rywali. W drugiej części spotkania mieliśmy naprawdę dużo ofensywnej gry i doszło w pewnym momencie do momentu, w którym No Name prowadziło już tylko 5-4. Końcówka jednak to ponownie dobry czas No Name, którzy strzelili jeszcze dwie bramki i odnieśli zwycięstwo 7-4. Bardzo dobrze oglądało się także spotkanie Armagedonu z Ławką Rezerwowych, czyli drużyn, które znajdują się w dolnej połowie tabeli. Mecz był bardzo wyrównany, jednak nieco więcej z gry miała Ławka, która często spychała przeciwnika do obrony. Wszystko rozpoczęło się od kontuzji barku jedngo z zawodników ekipy Jakuba Lurańca, co wpłynęło nieco na drużynę Armagedonu. Walka na boisku trwała jednak w najlepsze, a Ławka Rezerwowych z każdą minutą przyspieszała. Kiedy wydawało się, że skończy się na spokojnym zwycięstwie Ławki 5-3 to sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Piotr Łukawski. W końcówce Armageodn przycisnął i starał się wyrównać, jednak Ławka dobnrze broniła i dowiozła korzystny dla siebie rezultat.

Serie i ciekawostki insert_chart_outlined

trending_downKrupiński Pompy - piąta porażka z rzędu na wiosnę

trending_upAsy NH - siódmy mecz bez porażki na wiosnę (pięc zwycięstw i dwa remisy)

trending_upTEB Edukacja/GDA - szósty mecz bez porażki na wiosnę (pięć zwycięstw i remis)

trending_upKraków Airport - piąte zwycięstwo na wiosnę, 14 mecz bez porażki z rzędu

Jubileusze whatshot

forwardWiktor Siekierka (Nie ma Lipy) rozegrał setny mecz w FLS-ie.

Last modified on sobota, 27 czerwiec 2020 11:16
(0 votes)