Menu
A+ A A-

Podsumowanie 2 kolejki Pucharu Ligi

  • Futbolowa Liga Szóstek
  • Kategoria: Analizy
  • Odsłony: 169

Za nami druga kolejka Pucharu Ligi, w której 5 z 6 meczów kończyło się przynajmniej trzybramkowymi zwycięstwami jednej ze stron. Najbardziej zaciętym było znów spotkanie z udziałem Czyżyn. Zapraszamy na podsumowanie drugiej serii gier i ostatnich w tym roku meczów Futbolowej Ligi Szóstek.

Pewne wygrane

Wbrew podtytułowi zaczniemy od meczu, który taką pewną wygraną się nie zakończył. W Grupie A Czyżyny mierzyły się z Amadeusem, który pauzował w pierwszej kolejce. Wymiana ciosów, w której największy udział mieli Stachel i Pocica (odpowiednio trzy bramki i trzy asysty w całym spotkaniu) oraz Tryka (asysta i dwie bramki) powodowały, że w końcówce spotkania był remis 3:3. Wtedy to o sobie dał znać ten, który zapewnił Czyżynom wygraną z Przyszlim kopnąć - Sebastian Sarga. Efektownym strzałem pokonał on golkipera Amadeusa i drugi tydzień z rzędu dał zwycięstwo swojej ekipie w ostatniej minucie gry.

W drugim spotkaniu Grupy A Przyszlim kopnąć mierzyło się z Lasowicami i od początku mecz układał się po myśli drużyny Krzysztofa Chromca. Świetnie grał Paweł Słonina, który miał udział przy wszystkich siedmiu bramkach drużyny. Lasowice nie rezygnowały, pod koniec pierwszej połowy złapały kontakt, ale na doprowadzenie do remisu nie pozwolił rywal, który po przerwie ponownie odskoczył oraz... pech. Zawodnicy w białych koszulkach kilkukrotnie obijali bowiem obramowanie bramki Morańskiego i po tym, jak w końcówce zostali dobici dwoma golami Markowskiego pozostają po dwóch meczach bez choćby punktu.

W Grupie B ciekawie zapowiadało się spotkanie pomiędzy KS Augustynem a Grupą Partner. Dla zespołu Kamila Samołyka sobotnia konfrontacja była bez wątpienia ciekawym wyzwaniem, bo rywal to ograna na wyższych szczeblach drużyna. Doświadczenie to widać było na przestrzeni całego meczu, pewnie wygranego przez drużynę nieobecnego w sobotę Ryszarda Barana. O tym, że wygrana, choć niespecjalnie wysoka, była niezagrożona świadczy fakt, że Grupa Partner nie straciła nawet bramki, choć po raz drugi z rzędu grała bez nominalnego bramkarza.

W drugim spotkaniu Vertical Studio mierzył się z Ostatnim Bastionem. W przeciwieństwie do pierwszego meczu tych drugich, tym razem to oni wyszli na dwubramkowe prowadzenie i z taką przewagą schodzili na przerwę. W drugiej połowie mieliśmy częściową powtórkę z rozgrywki, bo drużyna przegrywająca, podobnie jak przed tygodniem Ostatni Bastion z Augustynem, odrobiła straty i doprowadziła do remisu. Różnica polegała jednak na tym, że Vertical poszedł za ciosem i wyszedł później na prowadzenie nie oddając go do końca, odnosząc pierwsze zwycięstwo w naszych rozgrywkach od 21 listopada 2013 roku.

Klarownie przedstawia się sytuacja w Grupie C, gdzie w tabeli na czele dwie drużyny z kompletem sześciu punktów. Nie jest to specjalnym zaskoczeniem, bo oba zespoły były wymieniane jako faworyci do wyjścia z grupy. W minionej kolejce jednak zarówno OREO, jak i Vittoria musiały mierzyć się wyzwaniem odrabiania strat. Więcej z tym kłopotów, choć wynik na to nie wskazuje miało OREO, które nie tylko straciło jako pierwsze bramkę, ale jeszcze w 26 minucie gry przegrywało z SmQ 1:3. Jak się jednak okazało trzeci gol graczy w białych koszulkach był początkiem końca SmQ w tym spotkaniu. OREO strzeliło sześć kolejnych bramek, z czego pierwsze trzy w przeciągu 3 minut od straty ostatniego gola. Tym razem wyróżnił się debiutujący w OREO Krzystof Musiał mający udział w 6 z 7 goli zespołu.

Vittoria szybciej złamała opór rywala, choć początkowo też miała sporo kłopotów. Amway zaatakował rywali pressingiem, zdobył szybko bramkę, ale z biegiem czasu, mimo że Vittoria grała bez choćby jednej zmiany, to właśnie ona zaczęła uzyskiwać przewagę. Na pewno spore znaczenie dla końcowego wyniku miała kwestia obsady bramki. W Vittorii dobrze spisywał się Homel, a w Amwayu nominalnego golkipera znów zabrakło, co musiało skończyć się porażką.

Szóstka tygodnia

Michał Budzyn (Vertical Studio) - Jakub Giermek (Grupa Partner), Mikołaj Pocica (Czyżyny) - Krzysztof Musiał (OREO), Paweł Słonina (Przyszlim kopnąć)*, Tomasz Gęsiorek (Vittoria Kraków)

Transfery

  • Kamil Zawiliński (Wybrzeże Klatki Schodowej) ponownie w pucharowych zmaganiach wystąpił w Amadeusie
  • Nazar Pelekh, Oleksiy Vorobets (Football Heaven) oraz Paweł Barczyk (FC Revolution) wystąpili w Vertical Studio
  • Krzysztof Musiał (Omega) zadebiutował w OREO
  • Nazar Piksaikin (Black Hawks) zaliczył pierwszy występ w Amwayu Kraków
  • Mirosław Kaczor (Nie ma Lipy) dołączył do brata Artura i reprezentuje barwy Vittorii, w której debiut zaliczył też Piotr Seweryn (Zabankuj.pl)

Ciekawostki

  • Czyżyny po raz drugi z rzędu wygrywają po golu Sargi w ostatniej minucie meczu
  • Grupa Partner zanotowała pierwsze czyste konto po 40 meczach ze straconym golem (ostatni raz z AP Sportivo - 7 października 2016)
  • W 5 z 6 meczów bramki padały w ostatniej, 40 minucie meczu (łącznie 6 takich trafień). Jedynym spotkaniem, gdzie bramka nie padła w tejże minucie było spotkanie Augustyn - Grupa Partner, w którym ostatni gol strzelony został w... 39 minucie.
  • Podobnie, jak w pierwszej kolejce, w 5 z 6 jedna ze stron zdobyła dokładnie 3 gole i ponownie tylko w jednym przypadku taki dorobek wystarczył do zdobycia trzech punktów (Grupa Partner)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

  Sponsor techniczny:
Member of Interliga Member of Interliga