Zacięte starcia, ważna wygrana 4senalu

Sobotni wieczór przyniósł kilka niezwykle zaciętych pojedynków, w których losy trzech punktów ważyły się praktycznie do końcowego gwizdka. W Lidze A Stomatologia Stupka tylko jednym golem pokonała Czyżyny. Równie skromne zwycięstwo w Lidze B/C odniósł w rywalizacji z Black Hawks Dziki Wschód. Ważne trzy punkty dopisał do swojego dorobku 4senal, który okazał się lepszy od Albatrosa. W drugim spotkaniu Ligi C/D Szopeni Futbolu skromnie pokonali Husarię Kraków. W Lidze E Logitech Błękitna Husaria rozgromiła osłabionych Wzmocnionych FC, a Ready4s poradziło sobie z Black Label. W najbardziej wyrównanym spotkaniu w tej lidze ANTyloopy podzieliły się punktami z Perłą Kraków.

Co się wydarzyło?

Dość nieoczekiwanie Czyżyny okazały się dla Stomatologii bardzo niewygodnym i trudnym do pokonania przeciwnikiem. Mecz toczył się w szybkim tempie, a obie drużyny starały się grać otwarty, ofensywny futbol. Dzięki temu otrzymaliśmy naprawdę przyjemne dla oka widowisko. Po obu stronach widać było dużo piłkarskiej jakości. Jedni i drudzy starali się grać szybko i na jeden kontakt. Sporo było strzałów, w związku z czym bramkarze mieli pełne ręce roboty. Nikomu nie udało się jednak przejąć na dłużej inicjatywy, o czym najlepiej świadczy fakt, że losy trzech punktów pozostawały sprawą otwartą praktycznie do końcowego gwizdka. Ostatecznie o jedną bramkę lepsza okazała się Stomatologia, ale na zwycięskie trafienie musiała czekać aż do 37. minuty spotkania. Zawodnicy Czyżyn na pewno mogą czuć spory niedosyt. Rozegrali całkiem niezłe zawody, ale nie przełożyło się to na choćby jeden zdobyty punkt.

Rywalizacja Dzikiego Wschodu z Black Hawks przyniosła naprawdę sporą dawkę piłkarskich emocji. Na boisku w ogóle nie było widać, że mierzą się ze sobą dwie najniżej klasyfikowane zespoły Ligi B/C. Mecz od pierwszej minuty toczył się bowiem w bardzo szybkim tempie. Gra była intensywna, nie brakowało walki i dużego zaangażowania po obu stronach. Jedni i drudzy skupili się przede wszystkim na ofensywie, o czym świadczy duża liczba strzałów. Pierwszy kwadrans należał zdecydowanie do “Czarnych Jastrzębi”, którym udało się nawet wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Mozolnie budowana przewaga została jednak roztrwoniona jeszcze w pierwszej połowie. Dziki Wschód wziął się ostro do pracy i w niespełna 120 sekund wyrównał. Początek drugiej odsłony to prawdziwa wymiana ciosów. W kilka minut padły trzy bramki. Dwie z nich były autorstwa zawodników Black Hawks i to ten zespół był w lepszej sytuacji. Rywale nie zamierzali się jednak poddawać i jeszcze raz udało im się dogonić wynik. Na sześć minut przed końcem Dziki Wschód po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie i trzech punktów nie dał już sobie odebrać.

Rozpoczynające sobotnią serię gier starcie 4senalu z Albatrosem było niezłym widowiskiem i przyniosło dużą dawkę emocji. Mecz toczony był w szybkim tempie, a obie drużyny starały się grać jak najczęściej z pierwszej piłki, dzięki czemu gra była płynna i atrakcyjna dla widza. W pierwszej połowie dużo lepiej prezentował się 4senal, który był lepiej zorganizowany i groźniej atakował. Gracze 4senalu tą część gry wygrali 3:1 i mogli być optymistami przed drugą odsłoną. Albatros w pierwszych 20 minutach próbował, miało sporo okazji, ale spory problem stanowiło ich wykończenie. Po zmianie stron 4senal nie potrzebował wiele czasu, aby dołożyć dwa kolejne trafienia. Prowadzenie 5:1 było powodem do uspokojenia gry. Od tego momentu spotkanie się wyrównało. Zawodnicy Albatrosa próbowali coś wskórać, ale udało im się jedynie nieco zmniejszyć rozmiary porażki. 4senal po dobrym meczu zwyciężył w pełni zasłużenie. Starcie z Szopenami Futbolu rozpoczęło się dla Husarii Kraków w najlepszy możliwy sposób. Już w pierwszej minucie zespół ten wyszedł na prowadzenie. Szybko stracony gol na pewno zaskoczył Szopenów, ale w ich poczynania nie wkradła się panika. Przejęli zdecydowanie inicjatywę i już po pięciu minutach wyrównali. Po kolejnych trzech prowadzili już 2:1 i wydawało się, że wszystko zmierza w kierunku zwycięstwa faworyta. Szopeni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, dłużej utrzymywali się przy piłce i cierpliwie budowali kolejne ataki. Jeden z nich w samej końcówce pierwszej odsłony przyniósł podwyższenie rezultatu. 3:1 do przerwy było wynikiem w pełni oddającym sytuację na boisku. Niedługo po wznowieniu gry Szopeni dołożyli czwartego gola i wygraną mieli już na wyciągnięcie ręki. Husaria nie zamierzała jednak wcale rezygnować. Zawodnicy tej drużyny wzięli się ostro do pracy i na pięć minut przed końcem złapali kontakt z przeciwnikiem. Mimo licznych prób wyrównać im się nie udało. Mimo nerwowej końcówki i finalnie minimalnego zwycięstwa trzeba podkreślić, że Szopeni wygrali zasłużenie, przez większość meczu będąc stroną po prostu lepszą.

Bardzo wyrównany przebieg miało spotkanie Black Label z Ready4s. Był to typowy mecz walki, w trakcie którego na boisku często dochodziło do spięć i mało było atrakcyjnej, efektownej gry. Obie drużyny miały kłopoty z konstruowaniem akcji i gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Sytuacji więcej miało Black Label, ale wiele do życzenia pozostawiało wykończenie ataków. W efekcie chaotycznie przeprowadzanych akcji i bardzo słabej skuteczności drużynie tej udało się zdobyć tylko jedną bramkę. Gracze Ready4s, którzy na prowadzenie wyszli już w 1. minucie, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale często brakowało im pomysłu na sforsowanie obrony rywala. Mało uderzali z dystansu, starając się wejść z piłką do bramki Black Label. Obrona BL była w sobotnie wieczór nieźle dysponowana, ale i tak dała się trzykrotnie zaskoczyć. Ready4s w zupełności wystarczyło to do odniesienia piątej wygranej w Lidze Zimowej. Interesujące widowisko stworzyły w sobotni wieczór drużyny ANTyloop oraz Perły Kraków. Obie drużyny otwartą grą i ofensywnym nastawieniem imponowały zwłaszcza w pierwszym kwadransie rywalizacji. Przez 15 minut padło bowiem aż sześć bramek. Po trzy dla każdej z drużyn. Jedni i drudzy atakowali praktycznie bez wytchnienia. Bramkarze obu ekip mieli w tym czasie naprawdę pełne ręce roboty. Po tym niezwykle intensywnym i obfitującym w gole okresie tempo meczu nieco siadło. Do końca pierwszej odsłony wynik nie uległ już zmianie. Po zmianie stron spotkanie w dalszym ciągu było bardzo wyrównane. Klarownych sytuacji nie brakowało, ale szwankowało wykończenie. W końcu jednak na prowadzenie, po raz trzeci, wyszły ANTyloopy i wydawało się, że tym razem nie wypuszczą go z rąk. Gracze Perły mimo zmęczenia zdołali w samej końcówce zadać jeszcze jeden cios, który przyniósł im jeden punkt. Remis w tym spotkaniu jest wynikiem jak najbardziej sprawiedliwym. Ciekawie zapowiadające się starcie Logitech Błękitnej Husarii i Wzmocnionych FC okazało się meczem bez historii i do jednej bramki. Wpływ na taki a nie inny przebieg spotkania miał przede wszystkim fakt, że Wzmocnieni pojawili się w zaledwie 5-osobowym składzie. W takich okolicznościach nie mieli rzecz jasna żadnych szans na nawiązanie równorzędnej walki na boisku. Grająca przez 40 minut z przewagą jednego zawodnika Błękitna Husaria nie miała problemów z odniesieniem efektownego, wysokiego zwycięstwa. Wygrana pozwoliła drużynie tej przesunąć się na szóste miejsce w tabeli Ligi E.

Transfery

  • Znany z występów w AdeBajorach oraz Walkoverze Mateusz Ziaja zadebiutował w barwach Czyżyn

Ciekawostki

  • Tomasz Nowak (4senal) zaliczył występ nr 100 w FLS
  • Black Hawks przegrali 7 mecz z rzędu
  • Szopeni Futbolu już po raz czwarty w Lidze Zimowej wygrywają różnicą jednej bramki
  • 17:1 to najwyższe zwycięstwo i pierwsza dwucyfrówka w historii występów Logitech Błękitnej Husarii w FLS. Poprzednia rekordowa wygrana to 9:0 z Silicon Creations (Wiosna 2019)
  • 1:17 to najwyższa porażka Wzmocnionych FC w historii
  • Perła Kraków nie przegrała od trzech spotkań co jest najlepszą serią tej drużyny od początku sezonu Wiosna 2019
Last modified on niedziela, 09 luty 2020 14:26
(0 votes)