FC Kalinex gromi, pewne wygrane Bishaki oraz Płaszowa

W Lidze B/C nie doszło do żadnej większej niespodzianki. Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami Korkociagi okazały się lepsze od FC Dłubni, a Bishaka Kurdwanów od FC Lasowic. Przewodzący stawce FC Kalinex nie miał litości dla ostatniej drużyny w tabeli i rozgromił Black Hawks. Cenny triumf zanotował Płaszów - Serwis Bank, który pokonał Podchmielonych FC. Adgosklep.pl okazał się lepszy od Stali Nowa Huta i tym samym zrewanżował się za wysoką porażkę w sezonie jesiennym.

Co się wydarzyło?

W pierwszym piątkowym spotkaniu Ligi B/C wysoką dyspozycję potwierdziły Korkociagi, które pokonały FC Dłubnię i rozegrały kolejny dobry mecz. Ekipa Jacka Gabrysia od pierwszych minut lepiej prezentowała się na boisku lepiej od rywali i szybko uzyskała wyraźną przewagę. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa Korkociagom udało się wyjść na trzybramkowe prowadzenie. Zawodnicy Dłubni wcale nie zamierzali jednak być tylko biernymi obserwatorami tego widowiska. Robili wszystko co mogli, aby odwrócić losy tej rywalizacji. W dużej mierze dzięki ich ambitnej postawie do samego końca utrzymywało się wysokie tempo gry. Obie drużyny postawiły w pierwszej kolejności na ofensywę i grały przyjemny dla oka, otwarty futbol. Lepiej w tych warunkach odnalazła się znacznie bardziej doświadczona drużyna Korkociagów, która co prawda wdała się po przerwie w wymianę ciosów, ale wypracowana w pierwszych 20 minutach przewaga ani przez moment nie była zagrożona. Wygraną faworyta zakończyło się także drugie starcie w tej lidze. FC Kalinex przeciwko ekipie Black Hawks urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki aplikując rywalom aż tuzin goli. O wyrównanej batalii można mówić mając na myśli tylko pierwszych kilka minut. Od momentu, gdy “Bykom” udało się napocząć “Czarne Jastrzębie” rozpoczęło się trwające praktycznie do końcowego gwizdka show jednej drużyny. Kalinex rządził i dzielił na murawie, a jego grę oglądało się z prawdziwą przyjemnością. Składne, szybkie akcje, gra na jeden kontakt, zabawa piłką oraz liczne strzały z dystansu. To wszystko w połączeniu z wysoką skutecznością złożyło się na jedno z najwyższych zwycięstw “Byków” w historii. Zawodnicy Black Hawks muszą dokładnie przeanalizować tą porażkę i zastanowić się co było przyczyną tak słabego wyniku. Muszą to zrobić jak najszybciej, ponieważ mają na swoim koncie już pięć porażek i miejsce w playoffach powoli zaczyna uciekać. Niespodzianki nie było także w trzecim pojedynku Ligi B/C. Bishaka Kurdwanów wysoko i pewnie pokonała bowiem FC Lasowice. Sam mecz toczył się w szybkim tempie i zwłaszcza w pierwszych 15 minutach mógł się podobać. Mniej więcej właśnie do tego momentu trwała wyrównana walka, a kwestia końcowego rozstrzygnięcia pozostawała otwarta. Bishaka co prawda już od 5. minuty była na prowadzeniu, ale zawodnicy Lasowic nie zamierzali się poddawać i raz za razem zapędzali w okolice pola karnego przeciwników. Decydująca o losach spotkania była końcówka pierwszej odsłony, w której faworyt zdobył trzy bramki, na co rywale odpowiedzieli tylko jednym trafieniem. Zespół z Kurdwanowa po 20 minutach prowadził 5:2 i był już bardzo blisko kolejnego triumfu w Lidze Zimowej. Po zmianie stron Bishaka umiejętnie kontrolowała przebieg meczu, nie pozwalając coraz bardziej zniechęconym Lasowicom na złapanie kontaktu. Zwyciężyła efektownie i w pełni zasłużenie. Jako ostatni w piątkowy wieczór na murawę wybiegły ekipy Podchmielonych FC oraz Płaszowa - Serwis Banku. W tym przypadku również skończyło się na zdecydowanej wygranie jednej ze stron. Pierwsza połowa wcale jednak nie wskazywała, że taki scenariusz będzie miał miejsce. Mecz był bowiem niezwykle wyrównany. Okazji na zdobycie bramki jedni i drudzy mieli w ciągu 20 minut naprawdę sporo. Płaszów już w 2. minucie wyszedł na prowadzenie, które szybko podwyższył. Podchmieleni w żadnym razie nie zamieszczali odpuszczać i niedługo potem sami wzięli się ostro do pracy. Ta prawdziwa wymiana ciosów zakończyła się wynikiem 4:3 dla Płaszowa. Po zmianie stron byliśmy już świadkami zupełnie innego widowiska. Gracze Płaszowa błyskawicznie strzelili kolejną bramkę i nie pozwolili się tym razem dogonić. Pewien wpływ na ich ostatecznie okazałe zwycięstwo z pewnością miało także postępujące zmęczenie Podchmielonych, którzy nie byli w stanie podjąć rzuconej rękawicy i trzy punkty powędrowały na konto Płaszowa.

Swoim tempem nie zachwyciło na pewno jedyne starcie w Lidze C/D, w którym zmierzyły się ekipy Stali Nowa Huta oraz Adgosklepu.pl. Lepiej w mecz weszli zawodnicy pierwszej z wymienionych drużyn, którzy po upływie niespełna pięciu minut byli na prowadzeniu. Dla Stali okazały się to jednak być miłe złego początki. Z minuty na minutę coraz wyraźniej do głosu dochodzili bowiem przeciwnicy. Adgosklep przejął inicjatywę na boisku i jeszcze w pierwszej połowie zdążył wyjść na trzybramkowe prowadzenie. Bezpieczna zaliczka pozwoliła na uspokojenie gry i kontrolowanie przebiegu spotkania. Zawodnikom Stali nie można odmówić chęci i starań, ale nie bardzo mogli oni znaleźć sposób na odwrócenie losów rywalizacji z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Zespół Adgosklepu rozegrał drugi bardzo dobry mecz w Lidze Zimowej i ponownie mógł cieszyć się z wywalczenia trzech punktów.

Ciekawostki

  • 12:1 z Black Hawks to najwyższa wygrana drużyny FC Kalinex od przeszło 13 miesięcy. 29 listopada 2018 roku w ramach rozgrywek zimowych “Byki” pokonały Jager-Masters aż 15:0.
  • 1:12 z FC Kalinex to najwyższa porażka w historii występów Black Hawks w FLS, a zarazem dopiero drugi przypadek, w którym zespół ten traci w jednym meczu dwucyfrową liczbę bramek.
Last modified on sobota, 11 styczeń 2020 00:54
(0 votes)