Lasowice po raz pierwszy, Szopeni ponownie zwycięzcy

Trzecie pewne zwycięstwo odniosła w Lidze A Elita-Bud, która tym razem pokonała Prawdziki. Z kolei z drugiej wygranej w sezonie po meczu z Black Hawks mogły się cieszyć Korkociagi. Premierowy triumf odniosły FC Lasowice. W Lidze C/D zwycięski marsz kontynuują Szopeni Futbolu, którzy tym razem w pokonanym polu zostawili Adgosklep.pl. Po raz drugi zwyciężył 4senal. Bez wygranej pozostaje Husaria Kraków oraz Alliance, które w bezpośrednim starciu podzieliły się punktami.

Co się wydarzyło?

Nie było niespodzianki w jedynym piątkowym spotkaniu Ligi A i Elita-Bud w bardzo przekonujący i efektowny sposób sięgnęła po komplet punktów w starciu z Prawdzikami. Od samego początku było widać, że sprawić niespodziankę będzie Prawdzikom niesłychanie ciężko. Gracze Elity-Bud dłużej utrzymywali się przy piłce, niezwykle umiejętnie nią operowali i nie mieli większych problemów z kreowaniem sobie kolejnych sytuacji. Prawdziki nie zamierzały jednak jedynie przyjmować rywali na własnej połowie. Zespół ten starał się grać otwarty futbol i również atakował. Mecz toczył się momentami w myśl zasady “cios za cios”, co wyglądało bardzo widowiskowo i mogło się podobać. Lepsza skuteczność i większe umiejętności sprawiły, że Elita-Bud nie miała większych problemów z odniesieniem trzeciego zwycięstwa w sezonie. Mimo porażki Prawdzikom należą się słowa uznania, że zamiast schować się za podwójną gardą i wyczekiwać na jak najniższy wymiar kary, starały się nawiązać walkę i próbowały grać otwarty futbol.

W meczu Korkociagów z Black Hawks padło co prawda mało bramek, ale nie oznacza to, że na boisku nic się nie działo. Wręcz przeciwnie. Przez pełne 40 minut utrzymywało się wysokie tempo gry, które umożliwiły w znacznym stopniu szerokie składy obu drużyn. Żadna ze stron nie zamierzała tu kalkulować. W wykonaniu jednych i drugich dużo było efektownej gry na jeden kontakt. Pierwszoplanowymi postaciami byli jednak bramkarze, którzy mieli pełne ręce roboty i w większości sytuacji stawali na wysokości zadania. W tym typowym meczu na remis lepsze o jedno trafienie okazały się Korkociagi, chociaż bramkę straciły na samym początku i przegrywały przeszło 20 minut. Ekipa Black Hawks po dobrym wejściu w mecz nie potrafiła pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenia, a po zmianie stron z minuty na minutę co raz wyraźniej oddawało rywalom inicjatywę. Ostatecznie skończyło się kolejną porażką, chociaż bez wątpienia był to najlepszy mecz “Czarnych Jastrzębi” w Lidze Zimowej. Sporo emocji dostarczyła także rywalizacja FC Lasowic z Płaszowem - Serwis Bankiem. Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, w myśl zasady “akcja za akcję”. Sporo było strzałów z obu stron, przez co bramkarze nie mogli narzekać na brak zajęcia. Drużyna Płaszowa rozegrała bardzo dobrą pierwszą część zawodów. Aż trzykrotnie wychodziła na prowadzenie, by ostatecznie dowieźć je do gwizdka kończącego tą część gry. Po zmianie stron do ataku z animuszem ruszyły Lasowice. Szybko zdołały wyrównać i powoli przejmowały kontrolę nad biegiem boiskowych wydarzeń. Gracze Lasowic dobrze zorganizowali się w obronie i wytrącili Płaszowi z rąk wszystkie ofensywne atuty. Wygraną przypieczętowi jednak dopiero w samej końcówce, kiedy to strzelili dwie bramki i po ostatnim gwizdku mogli cieszyć się z pierwszej wygranej.

Starcie Adgosklepu.pl z Szopenami Futbolu swoim poziomem na pewno nie porwało. Mecz był niezwykle zacięty i nie brakowało zażartej walki, często na pograniczu faulu. Obie drużyny skoncentrowały się przede wszystkim na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. Jednym i drugim wychodziło to całkiem nieźle, dlatego też dobrych okazji i celnych strzałów było w tym spotkaniu niewiele. Wynik przez całe zawody oscylował w okolicach remisu, ale ostatecznie o jedno trafienie lepsi okazali się Szopeni Futbolu. Dla tej drużyny było to już trzecie zwycięstwo w Lidze Zimowej, dzięki czemu udało się utrzymać kontakt ze ścisłą czołówką Ligi C/D. Adgosklep.pl potwierdził tym występem, że dalej ma kłopoty z ustabilizowaniem formy i wciąż dobre mecze przeplata przeciętnymi. W drugim spotkaniu tej ligi Alliance podzieliło się punktami z Husarią Kraków. Mecz ten był niezwykle dynamiczny, szybki i z całą pewnością mógł się podobać. Defensywy obu drużyny nie miały najlepszego dnia, stąd duża liczba sytuacji pod jedną i drugą bramką. Bramkarze na pewno nie mogli w piątkowy wieczór narzekać na nudę. Stroną dłużej utrzymującą się przy piłce i mającą optyczną przewagę było Alliance i to ten zespół miał więcej atutów czysto piłkarskich. Husaria, która miała duże kłopoty ze skompletowaniem składu, nastawiła się bardziej na grę z kontry. Widać było gołym okiem, że zawodnikom Husarii brakuje zgrania. Mimo kłopotów i niesprzyjających okoliczności udało im się wyrwać punkt w jednej z ostatnich akcji meczu. Zawodnicy Alliance na pewno mogą być rozczarowani, ponieważ wypuścili z rąk zwycięstwo w ostatniej chwili. Na zakończenie dnia 4senal mierzył się z Nic się nie stało. Pierwszy z wymienionych zespołów był przed pierwszym gwizdkiem faworytem i z tej roli się wywiązał, chociaż wygrana wcale nie przyszła 4senalowi łatwo. Mecz toczył się w niezłym tempie, długimi fragmentami był bardzo wyrównany, chociaż z delikatnym wskazaniem na 4senal. Ekipa ta kilkukrotnie wychodziła na prowadzenie, a w pewnym momencie jej przewaga urosła nawet do trzech goli. Rywale cały czas musieli zatem gonić wynik. W ataku szukali przede wszystkim dobrze dysponowanego Anthony’ego Schacherera. Gracz ten strzelił 4 gole, ale w pojedynkę nie miał szans wygrać spotkania. 4senal mecz miał raczej pod kontrolą. Bronił się mądrze, a jeśli chodzi o atak to oddał sporą liczbę strzałów. Finalnie zwyciężył co prawda minimalnie, ale zasłużenie.

 

Transfery

  • Znany z występów m.in. w Piratach oraz DK Logistics Krystian Nawrot zadebiutował w Korkociagach

Ciekawostki

  • 4senal wygrywa po raz drugi w sezonie wygrywa w stosunku 6:5
(0 votes)