Grad goli, Meczdej ogrywa KS

Rozpoczął się ósmy tydzień rywalizacji w Futbolowej Lidze Szóstek. Poniedziałek był bardzo obfity jeżeli chodzi o ilość bramek zdobytych przez występujące zespoły. W starciu Ligi A pomiędzy NEMBUDem a Bad Boysami goli zobaczyliśmy najwięcej, a lepsi okazali się ci pierwsi i zwyciężyli 16:7! W Lidze C2 pierwszą porażkę w tej kampanii poniósł KS Klub Sportowy, który swojego pogromcę znalazł w drużynie FC Meczdej.

Co się wydarzyło?

Trzy spotkania zostały rozegrane w poniedziałkowy wieczór w Lidze A. Najciekawiej zapowiadało się pierwsze z nich pomiędzy GDA Investment i TEB Edukacją. Obie ekipy przystąpiły do meczu niezwykle skoncentrowane i wynik praktycznie od początku do końca był sprawą otwartą. Szerokie ławki rezerwowych zapewniły nam wysoki poziom spotkania, a jedni i drudzy bardzo często popisywali się technicznymi zagraniami na jeden kontakt. Nieco lepszą skuteczną wykazali się zawodnicy GDA, którzy ostatecznie wygrali 8:7, odnosząc tym samym czwarte zwycięstwo w sezonie. Edukacja z kolei po raz trzeci w bieżącej kampanii zeszła z boiska pokonana i do samego końca będzie musiała walczyć o miejsce na podium rozgrywek. Równolegle Stomatologia Stupka walczyła o punkty z Cybermachiną. Obie drużyny przystępowały do tego meczu raczej w kiepskich nastrojach. Cyber przegrało bowiem trzy ostatnie mecze, a Stomatologia wysoko uległa Rafisowi. Od początku obie drużyny narzuciły wysokie tempo chcąc wymazać z pamięci nieudane mecze zwycięstwem. Mieliśmy więc trochę całkiem niezłego, technicznego futbolu z dużą liczbą strzałów, ale i sporo twardej walki na pograniczu faulu i spięć. W pierwszej połowie Stomatologia wypracowała sobie wydawałoby się bezpieczną przewagę trzech goli, ale pod koniec pierwszej i na początku drugiej różnica ta zaczęła topnieć, aż Cyber doprowadziło do remisu. Potem jednak mistrz FLS szybko odskoczył na dwa trafienia i mimo kolejnej bramki przeciwników, zwyciężył ostatecznie 6:5. Jako ostatni na murawę Autobet Areny wybiegli zawodnicy NEMBUDu oraz Bad Boys. NEMBUD wyraźnie uskrzydlony zwycięstwem w ostatniej kolejce nad Asami NH, od początku meczu przejął inicjatywę nad wydarzeniami boiskowymi i groźnie atakował. BB mieli spore problemy z organizacją gry i z powrotami do defensywy po zakończonych akcjach w przedniej formacji. Często przytrafiły się im też proste błędy w wyprowadzaniu piłki, które bezlitośnie na bramki zamieniali gracze NEMBUDu. Finalnie mecz zakończył się wynikiem aż 16:7, który w pełni obrazuje poniedziałkowe widowisko.

Ciężkie zadanie czekało wicelidera Ligi B1 - FC Kalinex, który mierzył się z utrzymającą się w wysokiej dyspozycji ekipą C.F. VilaNova. Wicelider wyszedł na mecz totalnie rozkojarzony i popełniał proste błędy w formacji defensywnej, które z zabójczą skutecznością wykorzystywali gracze VilaNovy. Szczególną celnością zawodnicy tej ekipy wykazywali się w strzałach z dystansu, zdobywając kilka pięknych bramek, uderzając z dalszej odległości. Finalnie VilaNova odniosła niezwykle cenne zwycięstwo z rywalem z górnej części tabeli, pokonując Kalinex aż 9:1, wykazując się tym samym wysoką skutecznością i świetną dyspozycją zarówno w ofensywie, jak i defensywie. W drugim spotkaniu tej ligi zmierzyły się dwa zespoły uwikłane na ten moment w walkę o utrzymanie: Browary Hills oraz ASTOR. Mecz od pierwszych minut był bardzo wyrównany, jednak z czasem inicjatywę przejęli gracze ASTORa. Browary popełniały zbyt wiele prostych, niewymuszonych błędów, które z czasem zaczęły się mścić. ASTOR szybko przenosił ciężar gry pod pole karne przeciwnika i z zabójczą skutecznością kończył sytuacje podbramkowe. Podopieczni Antoniego Życzkowskiego odnieśli finalnie trzecie zwycięstwo w sezonie, z kolei Browary coraz bardziej są uwikłane w walkę o utrzymanie na drugim szczeblu rozgrywkowym.

W jedynym poniedziałkowym spotkaniu Ligi B2 Kadra GAP rywalizowała z Aptivem i była faworytem tego starcia. Aptiv jednak wyszedł na boisko bardzo zmobilizowany i to właśnie gracze tej drużyny wraz z pierwszym gwizdkiem arbitra, ruszyli do zdecydowanych ataków. Akademicy przystąpili do rywalizacji z defensywnym nastawieniem i próbowali swoich sił w szybkich kontratakach. Na początku taka taktyka nie dawała zamierzonego efektu, jednak z czasem UEK-owi udało się złapać kontakt z przeciwnikiem i spotkanie stało się bardziej wyrównane. Ostatecznie niezwykle cenne trzy punkty zdobyli gracze Aptivu, wygrywając 7:6, jednak sam mecz stał na niezłym poziomie i obie drużyny mogły być zadowolone ze swojej postawy.

Pozostająca od dwóch spotkań bez wygranej Wakanda FC z pewnością liczyła na przełamanie w starciu z pogrążonym w kryzysie zespołem Apollo 30. Warunki pogodowe nie sprzyjały szybkiej grze i obie ekipy nie forsowały zbytnio tempa w tym spotkaniu. Nieco więcej zimnej krwi pod bramką przeciwników zachowała Wakanda, która była o wiele bardziej skuteczna od niżej notowanych przeciwników, którzy mieli spore problemy z wykańczaniem swoich okazji. W drugiej części gry jedni i drudzy z powodu braku ławek rezerwowych nie stwarzali zbyt wiele sytuacji i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Wakandy 10:4, która tym samym wskoczyła na fotel wicelidera tabeli. Apollo z kolei przez kolejną porażką w sezonie jesiennym, jest już coraz bliższe spadku do niższej klasy rozgrywkowej.

W pierwszym poniedziałkowym spotkaniu w Lidze C2 spotkały się drużyny, które przed pierwszym gwizdkiem zajmowały dwie ostatnie lokaty w tabeli: Bianconeri oraz Victoria. Mecz ten zatem był świetną okazją na przełamanie dla którejś z ekip. W spotkanie lepiej weszli gracze Bianconeri, którzy szybko wypracowali sobie kilkubramkowe prowadzenie. W drugiej części gry Victoria starała się odrobić straty, grając atakiem pozycyjnym. Bianconeri zachowywali się jednak czujnie w defensywie i finalnie udało im się odnieść bardzo cenne zwycięstwo, triumfując 7:3. Nieźle radzący sobie w ostatnim czasie FC Meczdej z pewnością miał w planach zatrzymanie zwycięskiego pochodu KS Klubu Sportowego. Sztuka ta drużynie Cezarego Dudy się udała, a sam KS poniósł pierwszą porażkę od 20 maja 2019 roku, kiedy to właśnie przegrał z Meczdejem, mającym wyraźny patent na ekipę Piotra Pętaka. “Czerwoni” grali bardzo uważnie w defensywie, nie pozwalając na zbyt wiele liderowi tabeli, który tego dnia wyraźnie nie był w optymalnej dyspozycji. W szeregach KS-u było za dużo chaosu i niedokładności, które ostatecznie miały przełożenie na premierową porażkę w bieżącej kampanii 4:6. Meczdej z kolei wygrał czwarty mecz z rzędu i awansował na piątą pozycję w tabeli, nieśmiało włączając się do walki o awans do wyższej klasy rozgrywkowej w swoim premierowym sezonie na trzecim szczeblu. W ostatnim meczu Jala Dreips walczyła o punkty z Chłopami. Jako pierwsi na prowadzenie w tej rywalizacji wyszły Chłopy, jednak podrażnione JD szybko ruszyło do ataku i zepchnęło przeciwników do głębokiej defensywy. Z każdą kolejną mijającą minutą przewaga ekipy prowadzonej przez Grzegorza Kiełbasę rosła. Chłopy nie miały pomysłu na sforsowanie dobrze grających JD, a ich gra z kontry nie przyniosła zamierzonego efektu. Ostatecznie “zieloni” wygrali 7:5, łapiąc tym samym kontakt z czołówką, zdecydowanie oddalając się od dolnej części tabeli.

Teoretycznie łatwa przeprawa czekała w poniedziałkowy wieczór w Lidze D1 Husarię Kraków, która mierzyła się ze znacznie niżej notowanym BTCH. Łatwa jednak była ona tylko w praktyce i mecz od samego początku był bardzo wyrównany. W pierwszej połowie lepiej prezentował się lider tabeli, który starał się grać piłką i dłużej utrzymywał się przy futbolówce. W drugiej części gry obie ekipy miały swoje sytuacje, jednak często brakowało skuteczności i wynik cały czas był na styku. Finalnie mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem 2:2, co jest sporego rodzaju niespodzianką. Husaria po raz drugi w tym sezonie straciła punkty, jednak nadal pewnie przewodzi ligowej stawce i spokojnym krokiem zmierza po awans do Ligi C.

W Lidze E2 PWK zmierzyło się z Silicon Creations i z pewnością liczyło na komplet punktów. Faworyt nie zawiódł, choć SC od początku grało bardzo ambitnie. W szeregach Siliconu brakowało jednak rasowego snajpera, który z zimną krwią wykańczałby akcje swoich kolegów. PWK z biegiem czasu przejęło kontrolę nad spotkaniem i stopniowo powiększało przewagę. SC zabrakło sił w końcówce, przez co gracze tej ekipy stracili jeszcze kilka goli, ostatecznie schodząc z boiska z wynikiem 0:7, który nie do końca odzwierciedlał boiskowe wydarzenia.

Naj, naj, naj...

  • Największa niespodzianka: remis Husarii z BTCH, 10 straconych goli przez Browary

Ciekawostki

  • Piotr Gieras (PWK) zagrał po raz 150. w FLS
  • Ostatni raz Wakanda FC zdobyła dwucyfrową liczbę bramek 1 października 2018 rokuKS Klub Sportowy poniósł pierwszą porażke od 20 maja 2019 roku. Wówczas przegrał również z FC Meczdej
  • Browary Hills 32040 po raz pierwszy w historii gry w FLS kończą mecz z dwucyfrowym bagażem straconych bramek
  • NEMBUD pobił swój rekord strzelonych bramek w jednym meczu. Dotychczas było to 14 goli
(0 votes)