Pierwszy punkt, niespodzianka Interu, wysokie wygrane

W środę pierwszy punkt wiosną zdobyły drużyny Korkociągów oraz Home Broker/Taniemieszkania.pl, które w bezpośrednim meczu zremisowały 4:4. Na uwagę zasługują także minimalne zwycięstwo Interu z Krupińskimi Pompami. Pewne triumfy zanotowały Jala Dreips oraz NEMBUD, a status niepokonanych zachowują ciągle CA Sharks.

Co się wydarzyło?

W jedynym środowym spotkaniu Ligi A zmierzyły się drużyny Aqua Soik oraz Wybrzeża Klatki Schodowej. Obie ekipy zaserwowały nam na naprawdę ciekawe widowisko, które bardzo przyjemnie się oglądało. Zespół Aqua Soil był zdecydowanym faworytem i miała go czekać łatwa przeprawa. Zawodnicy Wybrzeża nic sobie jednak z przedmeczowych zapowiedzi nie zrobili. Rozegrali dobre spotkanie i długo nie można było wykluczyć niespodzianki. Wybrzeże przez większość czasu było co prawda cofnięte, ale umiejętnie się broniło, a swoje poczynania w ofensywie opierało przede wszystkim na szybkich kontratakach. Niezwykle intensywna pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem Aqua Soil. Grające bez zmian Wybrzeże po zmianie stron coraz wyraźniej opadało z sił, co wykorzystywali gracze Aqua Soil i poczynali sobie coraz śmielej. Zwłaszcza szybki Paweł Słonina sprawiał defensywie WKS problemy i był trudny do upilnowania. Ostatecznie Aqua Soil zwyciężyło 8:5. Można tylko się zastanawiać, czy gdyby Wybrzeże dysponowało liczniejszym składem to byłoby w stanie urwać faworytowi punkty.

W pierwszym spotkaniu Ligi B1 doszło do pojedynku dwóch czołowych ekip: CA Sharks oraz Omega. Obie drużyny zanotowały udany start, ale to CA walczyło w tym spotkaniu o zachowanie statusu niepokonanych. Zespół Omegi rozpoczął mecz w okrojonym składzie, jednak koniec końców siły się wyrównały i obie drużyny miały do dyspozycji po jednym zmienniku. Początek zdecydowanie należał do CA Sharks, którzy prowadzenie objęli po 10 minutach gry, choć były szanse ku temu, by zrobić to wcześniej. “Rekiny” w pierwszej połowie trzykrotnie zwiększały przewagę do dwóch goli, dwa razy Omega błyskawicznie odpowiadała. Nie można więc powiedzieć, że zespół Roberta Malawskiego nie podjął rękawicy, jednak nie był w stanie doprowadzić do remisu, choć w drugiej połowie ponownie złapał z rywalem kontakt. CA miało jednak wszystko pod kontrolą, błyskawicznie odzyskało bezpieczną przewagę, a w końcówce dobiło rywali szóstym trafieniem. Ostatecznie CA Sharks wygrali 6:3 i zajmują obecnie 2 lokatę w tabeli, punkt za Amberem. W drugim spotkaniu mierzyły się drużyny z dolnej części tabeli, a zarówno Korkociagi.com, jak i Home Broker/Taniemieszkania.pl chciały przerwać serię porażek i zdobyć pierwsze punkty w sezonie. Sztuka ta udała się obu drużynom, bo mecz zakończył się remisem po dobrym i ciekawym spotkaniu, w którym dwie połowy przebiegały zupełnie odmiennie. W pierwszej połowie nie padła bowiem żadna bramka, a w drugiej aż osiem. Mecz toczył się w szybkim tempie, raz przewagę mieli jedni, raz drudzy. Wydaje się, że nieco więcej okazji miał HB, ale Korkociagi też nie zamierzały się poddawać i to nawet w sytuacji, gdy po świetnym początku drugiej odsłony Home prowadził już 3:0. Zespół Jacka Gabrysia w przeciągu 7 minut (między 36 a 42) nie tylko odrobił całość strat, ale nawet wyszedł na prowadzenie. Ostatecznie jednak mecz zakończył się remisem 4:4 i obie drużyny przerwały serię porażek.

W Lidze B2 odbyły się w środę trzy spotkania, a pierwszym było starcie pomiędzy Interem i Krupińskimi Pompami. Faworytem tego starcia były Pompy, jednak musiały obejść się smakiem. Optyczną przewagę niemal przez całe spotkanie mieli co prawda zawodnicy w białych koszulkach, jednak z ich spokojnego budowania akcji i wymieniania dużej liczby podań niewiele wynikało. Inter z kolei grał rozważnie, umiejętnie się bronił i nie pozwalał rywalom rozwinąć skrzydeł. Pierwsza część meczu zakończyła się remisem 1:1, a po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, z tą różnicą, że Inter był w swoich poczynaniach jeszcze bardziej konkretny. Dwa gole zdobyte w 33 i 36 minucie zapewniły bezpieczną przewagę, a okazje na zdobycie kolejnych także były. Pompy w końcówce wycofały bramkarza, ale były w stanie tylko zmniejszyć rozmiary porażki, ostatecznie ulegając 2:3. Drugie spotkanie to mecz pomiędzy CMR Eskulap a NEMBUDem. Od początku tego starcia widać było więcej jakości w ekipie w czerwonych koszulkach, która starała się grać kombinacyjnie i efektownie. Paradoksalnie jednak jako pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy CMR, tyle tylko, że ten goli tylko rozsierdził graczy NEMBUDu, bo w przeciągu 8 kolejnych minut faworyt zdobył cztery gole wypracowując sobie bezpieczną przewagę. W drugiej połowie ambitną postawą wykazywał się Eskulap, dzięki czemu byliśmy świadkami wymiany ciosów - ostatecznie NEMBUD o jedną bramkę powiększył swoje prowadzenie z pierwszej części i zwyciężył 10:5. To już czwarte kolejne zwycięstwo drużyny Krystiana Kubiczka. W ostatnim meczu Ligi B2 starły się drużyny Weldbudu oraz Comarchu. Mecz lepiej rozpoczął się dla bardziej doświadczonej z ekip, która już w 2. minucie wyszła na prowadzenie. Były to jednak miłe złego początki, ponieważ pierwsza połowa zdecydowanie należała do Comarchu. Zespół ten był w swoich poczynaniach bardzo konkretny. Nie stworzył sobie wielu sytuacji, ale większość z nich wykorzystał, dzięki czemu po 25 minutach prowadził 4:1. Druga odsłona tego spotkania to bardzo duża przewaga Weldbudu. Zespół ten miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, jednak miał spore problemy, aby zamienić ją na bramki. Dobrze funkcjonowała bowiem defensywa rywali, która skutecznie neutralizowała większość zagrożeń. Weldbud co prawda złapał w samej końcówce kontakt z Comarchem, ale na odrobienie całości strat z pierwszej połowy zabrakło już czasu i drużyna w zielonych koszulkach uległa 4:5.

Jedno spotkanie rozegrano w Lidze C1, a spotkały się w nim drużyny będące w dobrej formie. Wakanda, która wygrała do zera dwa ostatnie mecze oraz Virtus Logistics, który zwyciężył w trzech z czterech rozegranych meczach. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy w czarnych koszulkach, jednak Virtus szybko na to trafienie odpowiedział. Potem VL nie miał już zbyt wielkich powodów do radości, bo rywale wypracowali sobie dwubramkowe prowadzenie, a schodząc na przerwę Wakanda prowadziła 3:1. Takim prowadzeniem jednak się nie zadowoliła i na początku drugiej połowy najpierw groźnie uderzyła z wolnego (świetna inerwencja Skulskiego), a po chwili podwyższyła prowadzenie. Virtus zdobył jeszcze drugiego gola, potem jednak pod bramką rywali był już nieskuteczny, a w protokole sędziego zapisywał się jedynie żółtymi kartkami, co uniemożliwiło walkę o odrobienie strat. Ostatecznie Wakanda wygrała 5:2 i podtrzymała dobrą serię.

Dwa spotkanie rozegrano w Lidze C2. W pierwszym z nich drużyna bez zwycięstwa - Jaglacci, mierzyła się z drużyną aspirującą do czołowych lokat - Jala Dreips. Już początek spotkania pokazał, dlaczego w tabeli pomiędzy obiema drużynami różnica jest spora. 5 minut wystarczyło, by Jala objęła dwubramkowe prowadzenie i swojego setnego gola w FLS zdobył Marcin Wróżek. Kolejne minuty to systematycznie powiększanie przewagi przez zawodników w zielonych koszulkach, którzy mieli ułatwione zadanie, bo rywale przybyli na mecz bez nominalnego bramkarza. Jaglacci do przerwy przegrywali 0:6, więc losy meczu były rozstrzygnięte, ale do końca starali się o zdobycie honorowego gola. Długi czas to się nie udawało (na przeszkodzie stanęła poprzeczka), a rywale powiększali przewagę. Dopiero przy stanie 0:8 i w 49 minucie udało sie przełamać niemoc i strzelić dwie bramki. Ostatecznie Jala Dreips wygrało 8:2 i plasuje się na 3 pozycji w tabeli. Drugie spotkanie Ligi C2 było już bardziej zacięte, a mierzyły się w nim ekipy BiegunSportu oraz Tubylców. Obie drużyny przed tym spotkaniem znajdowały się w dolnej części klasyfikacji mając więcej porażek niż zwycięstw. Wcześniej do pracy nad poprawą bilansu zabrali się gracze wyżej notowanych Tubylców, którzy w 12 minucie objęli prowadzenie, a chwilę przed przerwą je podwyższyli. W drugiej części BiegunSport zaczął odrabiać straty, jednak jego problem polegał na tym, że gdy już ta sztuka mu się udała, to rywale błyskawicznie odpowiadali golem i odzyskiwali prowadzenie. Tak było w 37 minucie, tak było także w 49. Ostatecznie Tubylcy uratowali wygraną i po zwycięstwie 4:3 przesunęli się w do górnej części tabeli.

Naj, naj, naj...

  • Największa niespodzianka: Zwycięstwo Interu z Krupińskimi Pompami

Ciekawostki

  • CA Sharks nie przegrali 7 meczów z rzędu
  • Marcin Wróżek (Jala Dreips) zdobył swojego 100 gola w FLS
(2 votes)