W pierwszym meczu Ligi B/C za porażkę w pierwszej kolejce zrehabilitowała się Błękitna Siermięga, która okazała się o jedną bramkę lepsza od Płaszowa. Mecz tych drużyn z pewnością mógł się podobać. Toczony był bowiem w szybkim tempie, nie brakowało zaangażowania, walki i starć na pograniczu faulu. Siermiężni po 12 minutach prowadzili już 3:0 i wydawało się, że nic złego im się nie stanie. Zawodnicy Płaszowa nie zamierzali jednak tak łatwo odpuszczać i jeszcze przed zmianą stron ( przedniej urody bramka na 1:3) złapali kontakt. Mogli być optymistami przed drugą częścią gry, ponieważ to oni dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej zagrażali bramce drużyny przeciwnej. W drugiej odsłonie Płaszów cały czas był blisko Błękitnej Siermięgi, ale w żadnym momencie nie zdołał nawet doprowadzić do wyrównania. Rywale grali bardzo mądrze, dobrze ustawiali się w defensywie i zdawali się mieć przebieg boiskowych wydarzeń pod kontrolą. Ostatecznie dowieźli korzystny dla siebie wynik do końcowego gwizdka. 

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20191206-plaszow-siermiega/

FOTO