25-06-2019 19:40

Trzy wtorkowe mecze były udziałem zespołów Ligi E1. Jako pierwsi na placu gry pojawili się zawodnicy Hutniczka i Nic się nie stało. Z “wysokiego C” rozpoczęli gracze w żółtych strojach - a konkretnie Yaroslav Pavlushonok, który po 14. minutach miał już na koncie klasycznego hat-tricka. Warto również dodać, że dwa z trzech goli gracza z nr 9 były nieprzeciętnej urody. Chwilę później ten sam zawodnik dołożył asystę i jego zespół mógł cieszyć się czterobramkowym prowadzeniem do przerwy. Po przerwie obudził się Hutniczek, który szybkim golem dał sygnał, że chce wrócić do gry. Na golu jednak poprzestał i przez dłuższy fragment gry - zarówno on, jak i jego przeciwnik - nie stwarzał sobie zbyt wielu klarownych sytuacji. Dopiero na 5 minut przed końcem gracze Tybury zdobyli gola na 4:2 i ponownie ruszyli, chcąc powalczyć o korzystny rezultat. Nie starczyło im jednak czasu, a na dodatek w ostatniej minucie stracili jeszcze gola. Nic się nie stało mądrze rozegrało to spotkanie, dzięki czemu dopisuje trzecie z rzędu 3 punkty i kończy ten sezon w górnej połowie tabeli.

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190625-hutniczek-nic-sie-nie-stao/

FOTO