11-06-2019 19:40

W drugim ze spotkań Ligi E1 Nic się nie stało zagrało z InPostem. Drugą z ekip dopadły przed tym spotkaniem kłopoty kadrowe, stąd gra InPostu w zaledwie sześcioosobowym składzie. Od pierwszych minut gracze NSNS osiągnęli widoczną przewagę. Nie forsowali jednak specjalnie tempa, starając się raczej cierpliwie przygotowywać kolrjnr ataki. Jeden z nich, przeprowadzony w 9. minucie, przyniósł spodziewany efekt w postaci bramki otwierającej wynik meczu. W dalszej części pierwszej połowy gra się bardziej wyrównała. Poczynaniom jednych i drugich brakowało jednak płynności i dokładności. W chaosie panującym na murawie lepiej odnaleźli się gracze Nic się nie stało, którzy jeszcze przed przerwą dołożyli trzy trafienia i po 25 minutach mieli komfortowe prowadzenie 4:0. Po zmianie stron tempo meczu “siadło”. Nic się nie stało spokojnie kontrolowało przebieg boiskowych wydarzeń, od czasu do czasu groźnie atakując. Coraz bardziej zmęczeni rywale ambitnie walczyli do ostatniej minuty. Kilka razy zagrozili bramce NSNS, a nawet zdobyli honorową bramkę po ładnym uderzeniu Janusza Sułkowskiego z rzutu wolnego. O odwróceniu losów rywalizacji nie mogło być jednak mowy i komplet punktów zasłużeniu powędrował na kontro Nic się nie stało.

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190611-nic-sie-nie-stao-in-post/

FOTO