13-06-2019 19:40

 Liga D2 grała w czwartek dwukrotnie. Jako pierwsi na boisko wyszli zawodnicy Big Time’u i Alliance, którzy stworzyli bardzo zacięte widowisko. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku był ukraiński zespół, ale też należało pamiętać, że Big Time potrafi grać z czołówką. Początek tego meczu to ostrożna gra ze strony graczy w niebieskich strojach, którzy nie chcieli narzucić sobie zbyt dużego tempa, ponieważ dysponowali tylko jedną zmianą. Inicjatywę miał więc wyżej notowany zespół, którego natomiast groźnie kontrował rywal. Alliance szybko jednak przełamał defensywę BT, po której błędzie otworzył wynik spotkania. Chwilę później było już 2:0 i “Biało-czarni” cofnęli się pod swoją bramkę. Na krótko przed przerwą “Niebiescy” trafili po dobrze rozegranym rzucie rożnym i mając “kontakt” w drugiej połowie z impetem wrócili do gry. Wzmożone ataki poskutkowały wyrównaniem, a mecz z powrotem nabrał rytmu akcja za akcję. W bezpośredniej wymianie ognia znowu skuteczny okazał się “Sojusz”, który i tym razem nie potrafił utrzymać swojego prowadzenia pozwalając niedocenianemu zespołowi wyrównać stan gry. Końcówka to już szanse jednych i drugich, którzy byli równie blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nie wpadło jednak już nic i zmęczony Big Time po raz kolejny pokazał, że potrafi urwać punkty teoretycznie lepszej ekipie. Alliance stracił w czwartek ważne punkty, które być może przesądzą losy tytułu mistrzowskiego. Big Time natomiast nadal nie może być pewny utrzymania.

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190613-alliancebt/

FOTO