15-05-2019 19:00

Najliczniej reprezentowaną w środę ligą była Liga E1. Dwa mecze zostały rozegrane równolegle, a pierwszym z nich był pojedynek Hutniczka z Flamingo. “Seledynowi”, po ostatnim pierwszym zwycięstwie w sezonie, próbowali w środę pójść za ciosem i zostawić w pokonanym polu kolejnego rywala. Sztukę tę utrudnił z pewnością wąski skład, którym stawił się na to spotkanie zespół Tybury. Hutniczek zaczął w pięciu i bez nominalnego bramkarza, ale zdołał nawet wyjść na prowadzenie. Flamingo jednak szybko odpowiedziało i w pierwszej połowie zrobił nam się mecz cios za cios, w którym było dużo ofensywnej gry z obu stron. Gdy przyszły posiłki w postaci szóstego zawodnika, Hutniczek ponownie wyszedł na prowadzenie, z którym zszedł na przerwę. Druga połowa była nieco spokojniejsza w wykonaniu jednych i drugich. Flamingo próbowało wyrównać stan gry, ale pozostawało w swoich poczynaniach bardzo niedokładne. Dobrze zorganizowany Hutniczek mądrze się cofnął i zaczął walczyć o dowiezienie wyniku, co mu się finalnie udało. Zespół faworyzowanego Flamingo dobił jeszcze na 3 minuty przed końcem meczu Rafał Łętowski. Na duże słowa uznania zasłużył, Wojciech Tybura, który awaryjnie stanął w bramce swojej drużyny i również dzięki jego udanym interwencjom Hutniczek może cieszyć się z drugiego zwycięstwa z rzędu. 

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190515-flamingo-hut/

FOTO