14-05-2019 19:40

W Lidze C2 doczekaliśmy się trzech starć. Jako pierwsza na boisko wybiegła VilaNova, której na drodze chciały stanąć Nosacze. I trzeba przyznać, że w początkowych fragmentach mecz miał bardzo wyrównany przebieg. Zmuszony do ataku pozycyjnego faworyt nie potrafił znaleźć właściwego rytmu, a uważnie grające i nastawione przede wszystkim na kontry Nosacze skutecznie neutralizowały wszelkie zagrożenie. Taki stan rzeczy trwał przez dziesięć minut. Wówczas wynik spotkania otworzył Daniel Silva. Strzelony gol był tym, czego potrzebowała VilaNova. Jej gra nabrała odtąd płynności, a ataki stały się groźniejsze. W pierwszej połowie udało się jej zdobyć jeszcze dwa gole i po 25 minutach VilaNova zasłużenie prowadziła 3:0. Tuż po wznowieniu gry dołożyła czwarte trafienie i powoli stawało się jasne, że Nosaczom nie uda się nic wskórać. Co prawda zespół ten błyskawicznie odpowiedział, ale nie potrafił pójść za ciosem. W dodatku stracił dwie kolejne bramki i na kwadrans przed końcem przegrywał 1:6. Gracze VilaNovy w ostatnich 15 minutach kontrolowali sytuację, chociaż w kilku sytuacjach dali się zaskoczyć i Nosaczom udało się nieco poprawić końcowy rezultat. C.F. VilaNova wygrała po raz piąty w sezonie i awansowała na fotel lidera Ligi C2.  

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190514-vilanova-nosacze/

FOTO