14-05-2019 21:30

Na zakończenie zmagań w najwyższej klasie rozgrywkowej Stomatologia stanęła do walki o kolejne 3 punkty z mającą nie najlepszą wiosnę Bishaką. Byliśmy świadkami naprawdę interesującego widowiska, a na boisku wcale nie było jednak widać różnicy, jaka w tabeli dzieli oba zespoły. Co prawda zgodnie z oczekiwaniami mecz rozpoczął się od dużej przewagi Stomatologii, ale to Bishaka jako pierwsza wyszła na prowadzenie. Faworyci zareagowali jednak błyskawicznie. Dwukrotnie rozklepali defensywę Bishaki i w 8. minucie było już 2:1. Po kilku kolejnych minutach padł następny gol dla lidera. Zawodnicy z Kurdwanowa w żadnym wypadku nie zamierzali jednak wywieszać białej flagi. Chwilę po upływie kwadransa fantastycznym lobem z własnej połowy popisał się Tomasz Gościński, dzięki czemu jego drużyna złapała kontakt. Bishaka poszła za ciosem i w samej końcówce pierwszej połowy wyrównała. W pierwszych 25 minutach jej gra wyglądała naprawdę dobrze. Inicjatywa należała do Stomatologii, która dłużej utrzymywała się przy piłce, wymieniając przy tym niezliczoną ilość podań, ale mocną stroną drużyny Marcina Noska były: uważna gra w obronie i szybkie wyprowadzanie kontrataków. Po zmianie stron Stomatologia wyraźnie podkręciła tempo, chcąc jak najszybciej zamknąć kwestię trzech punktów. Nie potrzebowała wiele czasu, aby zdobyć dwa gole. To jednak nie zniechęciło przeciwników, którym jeszcze raz udało się złapać kontakt. Po chwili stracili jednak kolejną bramkę i to chyba można uznać za kluczowy moment tego spotkania. Zespół Stomatologii zamknął bowiem Bishakę na własnej połowie, raz za razem stwarzając zagrożenie pod bramką Baranka. Lider po trudnym meczu zwyciężył jednak zasłużenie i utrzymał przewagę nad drugim w tabeli TEBem.

VIDEO

https://app.veo.co/matches/20190514-stomatologia-bishaka/

FOTO